II Ca 144/25 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Kielcach z 2025-04-08
Sygn. akt II Ca 144/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 kwietnia 2025 r.
Sąd Okręgowy w Kielcach II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Sądu Okręgowego Mariusz Broda
po rozpoznaniu w dniu 8 kwietnia 2025 r. w Kielcach
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K.
przeciwko (...) Bank (...) S.A z siedzibą w W.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego (...) Banku (...) S.A z siedzibą w W.
od wyroku Sądu Rejonowego w Kielcach
z dnia 12 listopada 2024 r. sygn. VIII C 1216/24
1. oddala apelację;
2. zasądza od (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. kwotę 1800 (jeden tysiąc osiemset) złotych, tytułem kosztów postępowania apelacyjnego, z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, od daty uprawomocnienia się niniejszego postanowienia w przedmiocie kosztów postępowania apelacyjnego, do dnia zapłaty.
Zarządzenie: odpis wyroku doręczyć pełnomocnikom stron.
8.04.2025 r.
Sygn. akt II Ca 144/25
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 12.11.2024 r. Sąd Rejonowy w Kielcach:
- w pkt I zasądził od pozwanego (...) Banku (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powoda (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. kwotę 48 317,32 zł (czterdzieści osiem tysięcy trzysta siedemnaście złotych i trzydzieści dwa grosze) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 25 kwietnia 2024 roku do dnia zapłaty;
- w pkt II zasądził od pozwanego (...) Banku (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powoda (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. kwotę 6 050,00 zł (sześć tysięcy pięćdziesiąt złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 19 lipca 2019 roku W. S. (1) (pożyczkobiorca) zawarł z (...) Bank (...) spółką akcyjną z siedzibą w W. umowę pożyczki nr (...). W § 1 ust. 1 umowy wskazano, iż bank udziela pożyczkobiorcy pożyczki w kwocie 104 140,88 zł obejmującej całkowitą kwotę pożyczki w wysokości 93 883,00 zł oraz kwotę przeznaczoną na spłatę prowizji za udzielenie pożyczki w kwocie 10 257,88 zł. W umowie przewidziano, że całkowita kwota do zapłaty to 158 912,49 zł, okres kredytowania ustalono na 120 miesięcy z tym, że pierwsza rata wynosi 1 934,80 zł, druga i kolejne w kwocie po 1 319,20 zł, a ostatnia rata w kwocie 1 312,09 zł, płatne do 12 - go każdego miesiąca. W § 8 pkt. 2 i 3 umowy wskazano, że stopa procentowa zadłużenia przeterminowanego odpowiada aktualnej wysokości odsetek maksymalnych za opóźnienie i w dniu zawarcia umowy wynosi dwukrotność sumy stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych, tj. 14% w stosunku rocznym. W § 5 ust. 1 pkt. 1 umowy wskazano, że kwota pożyczki określona w § 1 ust. 1 podlega oprocentowaniu zmiennemu określonemu w § 5 umowy, które na dzień zawarcia umowy wynosi 8.99 %. W § 7 umowy zawarto postanowienia o możliwości płaty pożyczki przed terminem. § 15 umowy dotyczy między innymi prawa odstąpienia od umowy i termin tego odstąpienia, natomiast § 3 umowy zawiera postanowienia dotyczące okoliczności warunkujących zmianę opłat i prowizji raz zasad zmiany ww. kosztów.
W okresie od dnia 12 września 2019 roku do dnia 14 lutego 2024 roku pożyczkobiorca dokonał odsetek w kwocie 38 059,44 zł oraz prowizji w kwocie 10 257,88 zł.
W dniu 19 marca 2024 roku W. S. (1) przeniósł na powodową spółkę – (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w K. wierzytelności pieniężne obecne i przyszłe wraz z wierzytelnościami przynależnymi, wynikające z tzw. sankcji kredytu darmowego, w odniesieniu do umowy kredytu zawartej ze (...) Bank (...) S.A. w W. z dnia 19 lipca 2019 roku o nr (...). O zawarciu umowy cesji zawiadomiono pozwaną spółkę.
Pismem z dnia 26 marca 2024 roku, doręczonym pozwanemu w dniu 16 kwietnia 2024 roku, (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K. złożyła oświadczenie w trybie art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego powołując się na naruszenie przez bank:
- art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. poprzez wskazanie w § 1 umowy kredytu nieprawidłowej (błędnej) wysokości całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki i rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem założeń przyjętych do jej obliczenia, co spowodowane było pobieraniem odsetek również od pozaodsetkowych kosztów kredytu;
- art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. poprzez nieprawidłowe określenie warunków stosowania stopy oprocentowania kredytu w taki sposób, że za podstawę naliczania odsetek (stopy oprocentowania kredytu) przyjęta została wartość kredytu wypłacona powiększona o pozaodsetkowe koszty kredytu;
- art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.
- art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k.
- art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k.
W imieniu (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w K. oświadczenie podpisał Prezes Zarządu – W. M.. W. S. (2) udzielił spółce (...) spółce z ograniczona odpowiedzialnością umocowania do złożenia w jego imieniu oświadczania o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego dnia 15 lutego 2024 roku. Jednocześnie powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 48 317,32 zł w terminie 7 dni.
Tak ustaloną podstawę faktyczną zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji rozważył w następujący sposób:
Powództwo podlegało uwzględnieniu w całości.
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż podstawą dochodzenia roszczeń w niniejszej sprawie przez powoda jest umowa przelewu powierniczego, przenosząca na powoda wierzytelność przyszłą wynikająca ze skorzystania przez kredytobiorcę W. S. (1) z tzw. sankcji kredytu darmowego, mająca swoje źródło w umowie kredytowej o 19 lipca 2019 roku o nr (...). W § 3 umowy ustalono także, iż nabywca wierzytelności przekaże zbywcy wierzytelności 55% kwoty brutto wyegzekwowanego od kredytodawcę świadczenia. W ocenie Sądu sposób wystarczający określa wierzytelność będącą przedmiotem cesji, a sposób sformułowania umowy, w tym odwołanie do art. 45 uk.k. i wykluczają przyjęcie założenia, że kredytobiorca nie był świadomy jaką wierzytelność przenosi na powoda i czego wierzytelność ta dotyczy. „Umowa przelewu wierzytelności przyszłej przenosi na nabywcę uprawnienie do żądania spełnienia przez dłużnika świadczenia z takiej wierzytelności. Uprawnienie to realizuje się z chwilą zajścia zdarzenia wynikającego ze stosunku prawnego łączącego wierzyciela z dłużnikiem, które można też opisać jako skutek z mocą wsteczną wraz ze zrealizowaniem się stanu faktycznego.” (wyrok SN z dnia 17 marca 2016 roku, sygn. akt V CSK 379/15). Jeśli chodzi o możliwe pokrzywdzenie konsumenta treścią umowy przelewu (brak świadomości konsumenta o konsekwencjach tej umowy, o wysokości wierzytelności itd.), to należy wskazać, że przelew wierzytelności konsumenckiej na rzecz przedsiębiorcy jest dopuszczalny, przy czym ustawa nie stawia tu żadnych dodatkowych wymogów, ponad ogólne zasady dokonywania przelewu wierzytelności. Takie zbycie niewątpliwie nie sprzeciwia się ustawie, zastrzeżeniu umownemu lub właściwości zobowiązania. Stanowisko o dopuszczalności przelewu wierzytelności konsumenckiej znajduje potwierdzenie zarówno w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i Sądu Najwyższego (por. zwłaszcza uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2018 roku, III CZP 114/17, w którym to orzeczeniu odwołano się do możliwości spożytkowania lub realizacji przez konsumenta przysługującej mu wierzytelności w inny sposób niż przez bezpośrednie jej dochodzenie od banku, a więc m.in. przez przelew w celu zabezpieczenia zaciągniętej pożyczki lub przez przelew w celu sprzedaży albo przez przelew powierniczy). Nie można także zapominać, że dochodzenie roszczeń wiąże się nie tylko z ryzykiem i koniecznością posiadania środków, ale i czasu, z zaangażowaniem się w spór sądowy, którego osoby nie mające na co dzień do czynienia z sądem z reguły unikają. Zawierane umowy przelewu wierzytelności, co do zasady odbywają się na takich warunkach, że nabywca płaci cenę znacznie niższą niż nominalna wartość wierzytelności i nikt z tego powodu nie podważa ich ważności, także dłużnicy. Zarówno korzyści, jak i niedogodności w przypadku umowy przelewu wierzytelności są obustronne i wymagają stosownego rozważenia przez strony umowy cesji z ekonomicznego punktu widzenia, który nie może być rozumiany wyłącznie kwotowo i tylko w relacji wartość wierzytelności – cena nabycia, ale także jako całość możliwych kosztów dochodzenia wierzytelności oraz potrzebnego do tego czasu i zaangażowania. Jeżeli w umowie przelewu wierzytelności cena została ustalona w sposób jednoznaczny, to reszta okoliczności wpływających na atrakcyjność jej zawarcia dla jej stron zależy od ich indywidualnej oceny i dysproporcja ceny do wartości wierzytelności nie może sama w sobie świadczyć o działaniach cesjonariusza zmierzających do niedoinformowania konsumenta – cedenta o potencjalnych zyskach i stratach. Okoliczności niniejszej sprawy uprawniają do wniosku, że W. S. (1) nie znajdując się w sytuacji przymusowej, nie czując się pokrzywdzony warunkami umowy przelewu zaproponowanymi mu przez powódkę, zawarł przedmiotową umowę cesji, oceniając ją jako korzystną dla siebie, bowiem bez jakiegokolwiek zaangażowania z jego strony w postępowanie sądowe, bez żadnego ryzyka poniesienia dodatkowych środków na koszty procesu, zapewniała mu uzyskanie znacznej części wartości nominalnej wierzytelności (wynoszącej 55 % brutto wyegzekwowanej należności głównej).
Mając na uwadze powyższe wskazać należy, iż zgodnie z art. 3 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 12 maja 2022 roku o kredycie konsumenckim (zwana dalej u.k.k.), przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255 550 zł albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi. Za umowę o kredyt konsumencki uważa się w szczególności umowę pożyczki. Trzeba zauważyć, iż u.k.k. zawiera szereg przepisów określających prawa i obowiązki stron umowy o kredyt konsumencki, a jej wprowadzenie do porządku prawnego i poszczególne regulacje stanowią realizację obowiązków wynikających z ustawodawstwa Unii Europejskiej (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki.). Art. 45 u.k.k wprowadza do polskiego porządku prawnego instytucję tzw. sankcji kredytu darmowego. Zgodnie z tym przepisem, w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c u.k.k konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Jeżeli kredytodawca w umowie nie określił zasad i terminów spłaty kredytu, konsument zwraca kredyt w równych ratach, płatnych co miesiąc, od dnia zawarcia umowy. Art. 45 ust. 5 u.k.k. wskazuje, że uprawnienie, o którym mowa w ust. 1, wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, iż ustawa o kredycie konsumenckim nie wymaga, by oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego zawierało uzasadnienie lub szczegółowe wskazanie okoliczności uprawniających konsumenta do skorzystania z instytucji uregulowanej w art. 45 u.k.k. Dla osoby korzystającej z uprawnienia wyrażonego w tym przepisie wystarczające jest, by w sposób stanowczy wskazała pożyczkodawcy, iż korzysta że swoich uprawnień ustawowych. Przepisy ustawy o kredycie konsumenckim nie uzależniają skuteczności oświadczenia składnego na podstawie art. 45 ust. 1 u.k.k. od zawarcia w oświadczeniu szczegółowego uzasadniania.
Jednym z elementów, jakie powinna zawierać umowa kredytu zawierana z konsumentem, jest rzeczywista roczna stopa oprocentowania, całkowita kwota kredytu oraz całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta ustalona w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia (art. 30 ust. 1 pkt. 7 u.k.k.). Zgodnie z art. 5 pkt. 10 u.k.k. stopa oprocentowania kredytu wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. Koszty związane z oprocentowaniem umowy (jako odsetki umowne), stanowią element całkowitego kosztu kredytu, na który zgodnie z art. 5 pkt. 6 u.k.k. składają się wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności: odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach. Prawidłowe określenie całkowitego kosztu kredytu jest bardzo istotne z uwagi na okoliczność, że zgodnie z art. 5 pkt. 12 u.k.k. rzeczywista roczna stopa oprocentowania to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Mając na uwadze treść art. 5 pkt. 10 u.k.k. i zawartego w definicji stopy oprocentowania sformułowania, że oprocentowanie dotyczy jedynie wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt wskazać należy, iż co do zasady brak jest podstaw do naliczania odsetek (określania stóp procentowych) także od pozaodsetkowych kosztów kredytu, które są pokrywane przez pożyczkobiorcę w ten sposób, iż pożyczkodawca wypłaca środki pożyczkobiorcy także na pokrycie tych kosztów, a pożyczkobiorca zwraca kwoty przeznaczone na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu łącznie z kwotą kredytu. Zauważyć należy, iż kwota wypłacona o jakiej mowa w art. 5 pkt. 10 u.k.k. to kwota jaką faktycznie dysponuje pożyczkobiorca na skutek zawarcia umowy kredytu. Należy mieć na uwadze, że pojęcia i definicje zawarte w ustawie z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim należy wykładać i interpretować mając na uwadze przepisy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki. Podkreślić należy, iż w wyroku z dnia 21 kwietnia 2016 roku wydanym przez TSUE w sprawie C-377/14 wskazano, że artykuł 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi. Mając na uwadze powyższe stwierdzić należy, iż pojęcie „kwota wypłacona” o jakiej mowa w art. 5 pkt. 10 u.k.k. nie może zawierać w sobie środków udostępnionych przez kredytodawcę na pokrycie przez kredytobiorcę kosztów prowizji, opłat przygotowawczych, kwot przeznaczonych na zapłatę składek ubezpieczeniowych. itd., a skoro tak, od środków wypłacanych na pokrycie prowizji, i innych pozaodsetkowych kosztów kredytu nie można naliczać odsetek (uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 lutego 2017 roku sygn.. akt VI ACa 560/16).
Należy także zauważyć, iż o niedopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu wypowiedział się także Sąd Okręgowy w Kielcach w wyroku z dnia 22 maja 2024 roku sygn. akt II Ca 492/24, w uzasadnieniu którego Sąd okręgowy stwierdzi: „Zasadniczym problem prawnym podlegającym ocenie (…) pozostaje budząca wątpliwości orzecznicze dopuszczalność zastrzeżenia odsetek od kredytowanych kosztów kredytu. W ocenie Sądu Okręgowego praktyka ta jest niedopuszczalna i kredytobiorca uprawniony jest do pobierania oprocentowania wyłącznie od faktycznie wypłaconej kwoty kredytu. Nie zalicza się do niej kredytowanych kosztów kredytu. W wyroku z dnia 21 kwietnia 2016 roku, C-377/14 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dokonując analizy przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylająca dyrektywę Rady 87/102/EWG, wskazał że art. 3 lit. 1) i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi. Nie sposób zatem przyjąć innego znaczenie pojęcia „kwoty wypłaconej" użytego w definicji stopy oprocentowania określonej w art. 5 pkt 10 u.k.k. Przepis ten definiuje bowiem stopę oprocentowania kredytu jako stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. Odsetki stanowią wynagrodzenie za korzystanie z kapitału przekazane przez kredytodawcę, a więc powinny być naliczane od kwoty rzeczywiście otrzymanej przez konsumenta, a nie od kwoty, która została przeznaczona na pokrycie kosztów udzielenia kredytu. Trafnie podnosi się, że odmienne rozwiązanie byłoby sprzeczne z naturą zobowiązania (art. 353 1 k.c.) O ile bowiem samo kredytowanie kosztów zaciągnięcia kredytu można wytłumaczyć stworzeniem możliwości pozyskania środków pieniężnych przez kredytobiorcę, w sytuacji gdy nie dysponuje on takimi środkami nawet na pokrycie kosztów zaciągnięcia kredytu, to już czerpanie dodatkowych korzyści z samego kredytowania kosztów kredytu jawi się jako sprzeczne z elementarnym poczuciem przyzwoitości i uczciwości w prowadzeniu działalności kredytowej. (…)W konsekwencji nie można naliczać odsetek od sumy sfinansowanych kosztów, ponieważ kredyt w zakresie, w jakim je pokrył, w rzeczywistości nie został wypłacony kredytobiorcy”. Podkreślić należy, iż jakkolwiek Sąd orzekający zdaje sobie sprawę, iż linia orzecznicza w zakresie dopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu nie jest jednolita, jednak w całości podziela przytoczone powyżej orzeczenia, w tym także wydane przez Sąd Okręgowy w Kielcach.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy uznać należy, iż w umowie kredytu zawartej przez W. S. (1) w sposób nieprawidłowy określono rzeczywistą roczna stopę oprocentowania. Jak wynika z art. 5 pkt. 12 u.k.k. rzeczywista roczna stopa oprocentowania to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Całkowity koszt kredyty to, zgodnie z art. 5 ust.6 ustawy o kredycie konsumenckim, także naliczone odsetki. W umowie z dnia 19 lipca 2019 roku do całkowitego kosztu kredytu (kwota 65 029,48 § 1 pkt. 3) wliczono koszty prowizji (kwota 10 257,88 zł § 2) oraz koszty odsetek (kwota 54 771,61 zł § 6 ust. 3 umowy). Zauważyć przy tym należy, iż kwota odsetek została naliczona także od kwoty która została przeznaczona celem sfinansowania kosztów prowizji, co wynika z treści §1 ust. 1 (definiującego pojęcie pożyczki na potrzeby umowy) a także § 5 ust. 1 umowy, w którym wprost wskazano, że odsetki naliczane są od kwoty określonej w § 1 ust. 1, a więc kwoty 104 140,88 zł (kwota udostępniona pożyczkobiorcy plus kwota prowizji), a nie całkowitej kwoty kredytu odkreślonej w § 1 ust. 2.
Nieprawidłowo więc odsetki określone w § 5 zostały naliczone także od kwoty środków, które zostały przyznane kredytobiorcy tylko i wyłącznie celem pokrycia kosztów prowizji, a skoro tak nieprawidłowo określono także całkowity koszt pożyczki, na który składa także łączny koszt odsetek. Powyższe prowadzi w konsekwencji do konieczności ustalenia, że także nieprawidłowo określono w umowie wysokość RRSO. Reasumując w umowie nieprawidłowo określono całkowity koszt kredytu (błędnie naliczając odsetki od kwoty udostępnionej celem pokrycia prowizji), a w rezultacie także błędnie określono rzeczywistą roczna stopę oprocentowania. Należy zauważyć, iż nieprawidłowość w określeniu RRSO nie wynika z tego, że nieprawidłowo określono całkowita kwotę kredytu (bowiem kwota ta jest określona w umowie prawidłowo), ale z tego, iż niezasadnie pobierano odsetki od kwoty udostępnionej celem pokrycia prowizji. Należy podkreślić, iż zgodnie z art. 5 pkt. 12 u.k.k. rzeczywista roczna stopa oprocentowania to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym. Na całkowity koszt kredyty skradają się także odsetki co wskazuje, iż w razie nieprawidłowego naliczenia odsetek od kwoty wyższej niż dopuszczalna na gruncie konkretnej umowy kredytu, zawyżony zostaje całkowity koszt kredyty, co przekłada się na nieprawidłowe określenie RRSO w umowie.
Należy przy tym zauważyć, iż nieprawidłowość w określeniu RRSO uzasadnia przewidzianą w ustawie o kredycie konsumenckim tzw. sankcję kredytu darowego skutkująca zwrotem kredytu bez odsetek i kosztów. TSUE w wyroku z dnia 21 marca 2024 roku wydanym w sprawie o sygn.. akt C‑714/22, w tezie 55 uzasadnienia wskazał, iż „biorąc pod uwagę istotny charakter podania RRSO w umowie o kredyt konsumencki w celu umożliwienia konsumentom poznania ich praw i obowiązków, a także wymóg uwzględnienia przy obliczaniu tej stopy wszystkich kosztów, o których mowa w art. 3 lit. g) dyrektywy 2008/48, należy uznać, że wskazanie RRSO, która nie odzwierciedla dokładnie wszystkich tych kosztów, pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sam sposób jak brak podania tej stopy. W konsekwencji sankcja pozbawienia kredytodawcy prawa do odsetek i opłat w przypadku wskazania RRSO, która nie obejmuje całości tych kosztów, odzwierciedla wagę takiego naruszenia i ma charakter odstraszający i proporcjonalny”.
Zgodzić należy się z powodem w zakresie twierdzenia, że umowa nie określa w sposób wystarczająco precyzyjny, wysokości zmiennej stopy oprocentowania, bowiem w § 5 umowy stopę te określono jako uzależnioną od wysokości stopy referencyjnej NBP. Umowa w żaden sposób nie precyzuje, co należy rozumieć pod pojęciem stopy referencyjnej NBP, jaka jest wysokość tej stopy, w jakie sposób dane o wysokości tej stopy są publikowane. Powyższe w ocenie Sądu wskazuje, że faktycznie umowa nie określa w sposób dostatecznie precyzyjny wysokości oprocentowania przewidując możliwość zmiany tego oprocentowania w oparciu o niezdefiniowany w umowie czynnik (stopę referencyjną NBP), bez dostatecznego wyjaśnienie czym stopa referencyjna jest w istocie.
Nie można jednak zgodzić się z powodem, iż umowa kredytu z dnia 19 lipca 2019 roku narusza art. 30 ust. 1 pkt. 10 poprzez nieokreślenie w umowie kredytu warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie, w szczególności zastrzeżenie przez kredytodawcę na swoją rzecz możliwości jednostronnej i niejasnej zmiany oprocentowania, opłat i prowizji. Postanowienia takie znajdują się w § 3 umowy, i odsyłają co tabeli opłat i prowizji. Przepisy ustawy nie zawierają wymogu wskazującego, iż wszelkie zmiany opłat i kosztów kredytu nie mogą być określone poprzez odesłanie do tabeli prowizji i opłat.
Nie można jednak zgodzić się z powodem, iż umowa kredytu z dnia 19 lipca 2019 roku narusza art. 30 ust. 1 pkt. 15 w zw. z art. 53 ust. 2 poprzez niepoinformowanie pożyczkobiorcy o możliwości odstąpienia od umowy pożyczki w sytuacji, gdy umowa pożyczki nie zawiera elementów określnych w art. 30 ustawy. Trzeba zauważyć, iż w § 15 następne zawarto postanowienia dotyczące odstąpienia o umowy zgodnie z art. 53 ust 1 u.k.k., a brak jest w ustawie o kredycie konsumencki postanowień nakazujących pożyczkodawcy informowanie pożyczkobiorcy w wypadkach określonych w art. 53 ust. 2 tej ustawy, przy czym w ocenie Sądu nie można nakładać na pożyczkodawcę obowiązków informacyjnych, które nie wynikają wprost i bez żadnych wątpliwości z treści przepisów ustawy.
Brak jest także podstaw do przyjęcia, że umowa kredytu z dnia 19 lipca 2019 roku narusza art. 30 ust. 1 pkt. 10 i 16 w zw. z art. 49 ust. 1. Treść § 7 umowy zawiera informujące pożyczkobiorcę o możliwości wcześniejszej spłaty kredytu, nadto umowa nie uzależnia możliwości wykonania wcześniejszej spłaty z dotrzymania dodatkowych warunków, a samo zawarcie w umowie sformułowania, że pożyczkobiorca musi w tym zakresie złożyć dyspozycję, w żaden sposób nie jest sprzeczne z przepisami ustawy o kredycie konsumenckim a ma na celu jedynie poinformowanie pożyczkodawcy o skorzystania z prawa wcześniejszej spłaty przez kredytobiorcę.
W ocenie Sądu twierdzenie o naruszeniu art. 30 ust. 1 pkt. 10 i 16 nie jest zasadne, jak również niezasadne jest zarzucenia bankowi, że w umowie mają być określone hipotetyczne koszty sądowe lub egzekucyjne które ewentualnie mogą w przyszłości obciążać kredytobiorcę, bowiem są one w istocie niemożliwe do ustalenia na etapie zawarcia umowy i ich wskazanie w wprowadzałoby konsumenta w błąd.
Nie można także zgodzić się z powodem, iż umowa kredytu z dnia 19 lipca 2019 roku narusza art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k. poprzez niewskazanie procentowej stawki rocznej stopy oprocentowania zadłużenia przeterminowanego, jak również nieskonkretyzowanie rodzaju stopy oprocentowania zadłużenia przeterminowanego wskazanego w umowie kredytu (zarzut zawarty w oświadczeniu o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego). Odsetki od zadłużenia przeterminowanego zostały wskazane wprost w § 8 jako odsetki naliczone w wysokości maksymalnych odsetek ustawowych za opóźnienie, oraz poprzez wskazanie wysokości tych odsetek na datę zawarcia umowy. Wysokość tych odsetek jest zmienna i nie da się ich określić w sposób sztywny i z góry, bowiem ich wysokość nie jest zależna od kredytodawcy. Takie określenie wysokości odsetek, mając na uwadze panujący na terenie Rzeczpospolitej Polskiej model odsetek i przyjęte w obrocie posługiwanie się pojęciami odsetek za opóźnienie, maksymalnych odsetek za opóźnienie itd. jest w ocenie Sądu wystarczającym sposobem określenia wysokości odsetek w umowie kredytu.
Nadto nie można zgodzić się z powodem, iż umowa nie zawiera warunków determinujących zmianę wysokości kosztów kredytu w sytuacji określonej w art. 45 ust. 1 u.k.k., bowiem brak jest jakichkolwiek podstaw prawnych, iż umowa musi zawierać pouczenie o stancji kredytu darmowego i jej skutkach.
Za bezzasadne i niewynikające z jakichkolwiek przepisów ustawowych należy uznać pozostałe zarzuty powoda co do treści umowy. Powód w istocie kreuje na potrzeby złożonego oświadczenia obowiązki obciążające bank, niewynikające w żadnym stopniu z przepisów ustawy o kredycie konsumenckim. Należy zauważyć, iż umowa kredytu nie powinna zawierać zbyt wielu danych, w tym danych których żadna ze stron nie jest w stanie wskazać w dacie zawarcia umowy (jak chociażby wysokość odsetek za zadłużenie przeterminowane, w wysokości maksymalnych odsetek za opóźnienie, które ze swojej natury są zmienne i ich wysokość nie wynika nawet z treści Kodeksu Cywilnego), bowiem zbytnia obszerność umowy również może powodować po stronie konsumenta problemy z należytym odbiorem i zrozumieniem umowy.
Nie można także zgodzić się z pozwanym, iż kredytobiorca złożył oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego już po upływie ustawowego terminu. Zgodnie z art. 45 ust, 1 i 5 u.k.k. przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Uprawnienie, o którym mowa w ust. 1, wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy. Przez wykonanie umowy należy rozumieć sytuację, w której należycie wypełniono wszystkie obowiązki w ramach stosunku kredytu konsumenckiego. Sąd orzekający stoi na stanowisku, iż umowa nie jest wykonana, gdy kredytobiorca nie zwrócił całości bądź części wypłaconego kredytu lub nie zapłacił naliczonych odsetek albo innych należności ubocznych. W takiej sytuacji nie rozpoczął się jeszcze bieg terminu określonego w art. 45 ust. 1 u.k.k., a zatem kredytobiorca może złożyć oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Na gruncie niniejszej sprawy umowa kredytu została zawarta na 120 miesięcy (10 lat) od 19 lipca 2019 roku, kredytobiorca na dzień złożenia oświadczanie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego nie spłacił jeszcze całego kredytu. Wobec powyższego brak jest podstaw do przyjęcie, że uprawnienie do skorzystania z tzw. sankcji kredytu darmowego wygasło.
W konsekwencji uznać należy, iż kredytobiorcy nie obciążał obowiązek zwrotu odsetek ani prowizji, których zwrotu powód domaga się w niniejszym postepowaniu. Należy zauważyć, iż zasadniczo powód mógł domagać się całości uiszczonej prowizji, bowiem ze złożonego zaświadczania o wysokości spłaty zawierającego historię spłaty i złożonego wyciągu z rachunku bankowego kredytobiorcy wynika, że prowizja została uiszczona w całości od razu po wypłacę środków z kredytu.
Wobec powyższego Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 48 317,32 zł uiszczonych odsetek i uiszczonej prowizji (odsetek w kwocie 38 059,44 zł oraz prowizji w kwocie 10 257,88 zł).
O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c. Trzeba także zauważyć, iż zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Powód wezwał pozwanego do zapłaty należności wynikających z umowy kredytu zawartej przez W. S. (2), powstałych na skutek skorzystania z sankcji kredytu darmowego, a pozwany, mimo doręczenia mu wezwania i wyznaczenia terminu do zapłaty, nie uiścił na rzecz powoda żadnej część należności. Odsetki ustawowe za opóźnienie Sąd zasądził od dnia wskazanego w pozwie, jako przypadającego po upływie terminu wyznaczonego w wezwaniu do zapłaty.
Wyrok w całości zaskarżył pozwany. W wywiedzionej apelacji zarzucił naruszenie:
1/ art. 509 k.c. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. w zw. z art. 22 ust. 2 Dyrektywy PE i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r., przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wierzytelności powstałe na skutek skorzystania z uprawnienia wynikającego z sankcji kredytu darmowego mogą być przedmiotem cesji, podczas gdy przelew taki jest niedopuszczalny z uwagi na właściwość zobowiązania i charakter wierzytelności przysługującej kredytobiorcy mającej stanowić rekompensatę dla konsumenta będącego stroną umowy z bankiem;
2/ art. 509 k.c. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. w zw. z art. 22 ust. 2 Dyrektywy PE i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r., poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie że oświadczenie w przedmiocie sankcji kredytu darmowego zostało złożone przez powoda skutecznie, podczas gdy złożenie przez powoda oświadczenia w oparciu o udzielone przez pożyczkobiorcę pełnomocnictwo nastąpiło po zawarciu umowy przelewu wierzytelności a więc w sytuacji gdy pożyczkobiorcy uprawnienie to już nie przysługiwało;
3/ art. 45 ust. 1 u.k.k. w zw. z art. 22 ust. 2 Dyrektywy PE i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r., przez błędną wykładnię i przyjęcie, że termin na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego biegnie od dnia dokonania przez kredytobiorcę spłaty pożyczki, podczas gdy właściwa wykładnia powinna prowadzić do przekonania, iż bieg terminu do złożenia oświadczenia przewidzianego w art. 45 ustęp jeden ustawy rozpoczyna się w dniu wypłaty pożyczki przez kredytodawcę;
4/ art. 45 ust. 1 u.k.k. w zw. z art. 22 ust. 2 Dyrektywy PE i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r., w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 6 i 7 oraz art. 5 pkt 10 u.k.k., poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, iż bank nie może pobierać odsetek od kwoty przeznaczonej na pokrycie kosztów udzielenia pożyczki od całkowitej kwoty kredytu, w sytuacji gdy art. 5 punkt 10 u.k.k. definiujący „stopę oprocentowania kredytu” wskazuje, że oprocentowanie stosuje się do „wypłaconej kwoty: , a nie do „całkowitej kwoty kredytu”;
5/ art. 45 ust. 1 u.k.k. w zw. z art. 22 ust. 2 Dyrektywy PE i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r., w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 7 oraz art. 5 pkt 6,8.12 u.k.k., poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że pozwany niezasadnie naliczał odsetki od kwoty udostępnionej celem pokrycia prowizji co doprowadziło do błędnego wskazania całkowitego kosztu pożyczki, całkowitej kwoty do zapłaty oraz rzeczywistej stopy oprocentowania;
6/ art. 45 ust. 1 u.k.k. w zw. z art. 22 ust. 2 Dyrektywy PE i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r., w zw. z art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k., poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że umowa nie określała w sposób wystarczająco precyzyjny zmiennej stopy oprocentowania, bowiem była ona uzależniona od wysokości stopy referencyjnej NBP, gdy ustawa o kredycie konsumenckim wymaga wskazania stopy oprocentowania kredytu, warunków stosowania tej stopy, a także okresów, warunków i procedur zmiany stopy oprocentowania wraz z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej, o ile ma zastosowanie, które to informacje umowa zawierała, zaś stupa referencyjna NBP ma charakter obiektywny, nie ulega wpływom osób trzecich, a ponadto informacja o stopie referencyjnej NBP jest jawna i powszechnie dostępna.
Wobec powyższego skarżący wniósł o:
1 zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu według norm przepisanych;
2/ zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych;
3/ zawieszenie postępowania apelacyjnego do czasu rozstrzygnięcia przez TSUE pytania prejudycjalnego w sprawie pod sygn. akt C-80/24.
Powód w odpowiedzi na apelację wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja okazała się niezasadna.
1. Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń co do wszystkich faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy – istotnych z punktu widzenia właściwych do zastosowania w tym przypadku norm prawa materialnego, wynikających z odpowiednich przepisów ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim - Dz. U. 2019.2083 t.j., zwanej w dalszym ciągu jako u.k.k.). Sąd Okręgowy w całości przyjął je za własne. W szczególności przeszkodą ku temu nie były zarzuty naruszenia prawa procesowego – zmierzające do wzruszenia ustalonej podstawy faktycznej zaskarżonego wyroku, bo takowe, nie zostały w apelacji zgłoszone, wbrew temu, co zdaje się wynikać z treści odpowiedzi na apelację, w której powód odnosi się do nieistniejących zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
2. Prawidłową pozostawała konkluzja Sądu Rejonowego, co do zaistnienia w tym konkretnym przypadku faktycznych i prawnych przesłanek do zastosowania sankcji kredytu darmowego w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k., jednak nie w takim zakresie i z tych przyczyn, z jakich Sąd pierwszej instancji uznał ich spełnienie. Sąd Rejonowy, co do zasady prawidłowo wskazał na istotę tej instytucji ochrony praw konsumenta – kredytobiorcy, wynikające z przepisów u.k.k. przesłanki i termin realizacji tego uprawnienia. W związku z tymi zagadnieniami, skarżący zgłosił zarzut naruszenia prawa materialnego - dotyczący wykładni przepisu art. 45 ust. 1 - w zakresie identyfikacji początku biegu terminu dla złożenia oświadczenia przewidzianego w tym przepisie dla konsumenta. Zarzut ten nie znalazł usprawiedliwienia. Sąd Rejonowy prawidłowo skonstatował, że roczny (prekluzyjny) termin dla złożeni oświadczenia – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. rozpoczyna swój od dnia wykonania umowy o kredyt konsumencki, a stan wykonania takiej umowy występuje wówczas, kiedy także kredytobiorca wykonana w całości wynikające z tej umowy obowiązki. Wobec tego trafnie stwierdza Sąd pierwszej instancji, że skoro kredytobiorca dotychczas nie spłacił kredytu w całości, to nie doszło do wykonania umowy i nie rozpoczął się jeszcze bieg rocznego terminu dla złożenia oświadczenia – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. i z tego względu brak jest podstaw do przyjęcia jakoby uprawnienie do skorzystania z sankcji kredytu darmowego miało wygasnąć na skutek upływu tego rocznego terminu. Nie jest to pogląd odosobniony. W tym miejscu wystarczającym jest odwołanie się do przywołanego w odpowiedzi na apelację - w sposób dostateczny - orzecznictwa sądów powszechnych oraz poglądów prezentowanych w literaturze przedmiotu – co do rozumienia „wykonania umowy” na potrzeby identyfikacji początku biegu terminu z art. 45 u.k.k. Pełną zgodność z tym zachowuje także już ukształtowana linia orzecznicza Sądu Okręgowego w Kielcach, dotycząca tego zagadnienia. Na tle tego wszystkiego stanowisko skarżącego – opierające się na założeniu, że istotne dla prawidłowej identyfikacji początku biegu rocznego terminu (z art. 45 ust. 5 u.k.k.) – jest tylko wykonanie umowy przez kredytodawcę, a już nie przez kredytobiorcę, jawi się jako nie mające żadnego jurydycznego usprawiedliwienia.
3. Zmiany wymagała prawnomaterialna ocena i związana z tym argumentacja Sądu Rejonowego już w zakresie rozważenia spełnienia samych przesłanek sankcji kredytu darmowego, w takim zakresie w jakim Sąd pierwszej instancji doszedł do wniosku, że w tym konkretnym przypadku część z nich – w stosunku do tego co eksponował powód – zaistniała, a nie dostrzegł tych postanowień przedmiotowej umowy, które nie spełniały obowiązku informacyjnego – w rozumieniu wyjaśnionym przez Sąd Okręgowy w dalszej części niniejszego uzasadnienia.
4. Podkreślenia wymagało przede wszystkim to, że przepisy ustawy o kredycie konsumenckim (w dalszym ciągu: u.k.k.), które miały zastosowanie dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, stanowiły efekt implementacji do polskiego porządku prawnego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23.04.2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki (w dalszym ciągu: dyrektywy). W związku z tym wyjaśnić należy, że celem tej dyrektywy pozostawała harmonizacja niektórych aspektów przepisów ustawowych państw członkowskich, dotyczących umów o kredyt konsumencki (art. 1 dyrektywy). Harmonizacja i bezwzględnie wiążący charakter tej dyrektywy polega na tym, że w zakresie, w jakim niniejsza dyrektywa zawiera zharmonizowane przepisy, państwa członkowskie nie mogą utrzymywać w swoim prawie krajowym ani wprowadzać do niego przepisów odbiegających od przepisów określonych w niniejszej dyrektywie (art. 22 ust. 1 dyrektywy). Zakres harmonizacji określają definicje zawarte w niniejszej dyrektywie, zatem obowiązki państw członkowskich związane z wprowadzaniem w życie przepisów niniejszej dyrektywy zostały ograniczone do takiego zakresu, jaki wyznaczają te definicje (motyw 10 preambuły dyrektywy). Pełna harmonizacja jest niezbędna do zapewnienia wszystkim konsumentom we Wspólnocie wysokiego i równoważnego poziomu ochrony ich interesów i stworzenia prawdziwego rynku wewnętrznego (motyw 9 preambuły dyrektywy). Do realizacji tego celu istotnie przyczynia się obowiązek informacyjny, ustanowiony w art. 10 ust. 2 dyrektywy (p. także wyrok TSUE z dnia 18 grudnia 2014 r., (...), C‑449/13, EU:C:2014:2464 i przytoczone tam orzecznictwo). Dyrektywa za fundament ochrony owych interesów przyjęła umożliwienie konsumentom poznania swoich praw i obowiązków wynikających z umowy o kredyt, wskazując, że umowa powinna zawierać wszelkie niezbędne w tym zakresie informacje, a te winny być podane w sposób jasny i zwięzły (pkt 31 preambuły dyrektywy), po to by konsument znając wszystkie warunki umowy, obiektywnie rzecz pojmując mógł je przeanalizować, porównać z warunkami innej możliwej umowy i podjąć decyzję co do jej zawarcia. Dlatego dyrektywa w swoich regulacjach, realizując cel harmonizacji przepisów krajowych poprzez te wiążące definicje oraz wskazanie zakresu informacji, jakie winna zawierać umowa o kredyt konsumencki – dla konsumenta, położyła w ten sposób bardzo duży nacisk na to, by wyeliminować deficyt informacyjny po stronie konsumenta, który, jak podkreśla w swoim orzecznictwie TSUE jest jednym z głównych źródeł słabości konsumenta przy zawieraniu umowy z przedsiębiorcą. Stąd dbałość o maksymalne zapewnienie przejrzystości i jednoznaczności treści umowy kredyt konsumencki, zarówno w płaszczyźnie wskazania tego jakie informacje oraz jak definiowane powinna zawierać, jak i w sferze potencjalnych sankcji mających dla przedsiębiorcy (kredytodawcy) wymiar „odstraszający”, na wypadek gdyby w jakimś zakresie nie zrealizował powinności dostarczenia konsumentowi, także poprzez wprowadzenie do umowy - wszystkich niezbędnych informacji w zakresie jego praw i obowiązków – jako kredytobiorcy.
5. Wyrazem tego było: po pierwsze - ustawowe zdefiniowanie (w art. 3 dyrektywy), pojęć, którymi umowy o kredyt konsumencki winny operować; po drugie - opisanie (w art. 10 ust. 2 dyrektywy) warunków przejrzystości takiej umowy, czyli tych wszystkich informacji, które umowa powinna zawierać – w obu przypadkach pełna harmonizacja przekładająca się na związanie tymi regulacji w przepisach krajowych; po trzecie - nałożenie na państwa członkowskie obowiązku ustanowienia przepisów dotyczących sankcji mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z dyrektywą i podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu zapewnienia stosowania tych sankcji, przy założeniu, że przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne i odstraszające (art. 23 dyrektywy).
6. Jeżeli zatem istota regulacji ochrony praw konsumenta wynikająca z przepisów dyrektywy, ale także i odpowiadających im przepisów u.k.k., zasadza się na stworzeniu właściwych i weryfikowalnych gwarancji dla zapewnienia realizacji obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyżej wyjaśnionym, także i po to by w sposób nie budzący żadnych wątpliwości móc odpowiedzieć na pytanie o konieczność zastosowania sankcji „kredytu darmowego” (już w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. – w konsekwencji stosowania art. 23 dyrektywy), to koniecznym jest także właściwe zidentyfikowanie kryteriów niedopełnienia owego obowiązku informacyjnego w umowie o kredyt konsumencki.
7. Nie ulega wątpliwości, że po pierwsze taki stan ma miejsce wówczas, kiedy umowa w ogóle nie zawiera jednej z informacji opisanych w art. 10 ust. 2 dyrektywy (przy odpowiednim uwzględnieniu definicji z art. 3 dyrektywy) i odpowiednio opisanych w art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c (przy uwzględnieniu odpowiednio definicji zawartych w art. 5 uk.k). Przykładowo w umowie w ogóle brak jakiejkolwiek informacji co do „całkowitej kwoty kredytu” (art. 10 ust. 2 lit. d w zw. z art. 3 lig. l - dyrektywy; art. 30 pkt. 4 art. 6 pkt 7 u.k.k.)
8. Po drugie, jest tak również wówczas, kiedy co do zasady umowa zawiera takie informacje, ale w istocie w sposób wyraźny nie spełniają one cech wynikających z definicji zawartej w dyrektywie i w u.k.k i w takim rozumieniu są nieprawidłowe, co oznacza, że umowa także nie spełnia obowiązku informacyjnego, o jakim mowa. Przykładowo, w umowie co do zasady jest zawarta informacja, co do całkowitej kwoty kredytu, ale nie spełnia ona warunków wynikających z definicji „całkowitej kwoty kredytu” – opisanej w art. 3 lig. l – dyrektywy oraz 6 pkt 7 u.k.k, bo na przykład wskazana w umowie kwota – jako „całkowita kwota kredytu” w rzeczywistości nią nie jest, gdyż obejmuje także „kredytowane koszty kredytu”, a te niewątpliwie pozostają poza „granicami” całkowitej kwoty kredytu, gdyż wchodzą do „całkowitego kosztu kredytu” (art. 3 lit. g dyrektywy raz art. 5 pkt 6 u.,k.k.) i przez to - do „całkowitej kwoty do zapłaty” (w rozumieniu art. 3 lit. h dyrektywy oraz art. 5 pkt 8 u.k.k.). Zagadnienie to było przedmiotem rozstrzygnięcia przez TSUE w wyroku z dnia 21.04.2026 r., w sprawie E. R., H. R. przeciwko F. a.s., C-377/14. Trybunał w szczególności orzekł, że Artykuł 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a także pkt I załącznika I do rzeczonej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi.
9. Po trzecie, o tym, czy zawarta w umowie o kredyt konsumencki informacja spełnia kryteria obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 dyrektywy niejednokrotnie będzie decydowało kryterium istotności danego obowiązku informacyjnego dla rzeczywistego zapoznania się konsumenta z jego prawami i obowiązkami. W związku z tym TSUE w kilku orzeczeniach podkreśla, że przy wykładni art. 10 ust. 2 dyrektywy i znaczenia poszczególnych elementów z tego przepisu (poszczególnych informacji) należy uwzględnić konieczność zapewnienia konsumentowi możliwości oceny zakresu jego zobowiązania wynikającego z umowy - z ekonomicznego punktu widzenia, co prowadzi do konieczności odpowiednego rozbudowania obowiązku informacyjnego, tak by konsument miał pełne i zrozumiałe informacje o swoich obowiązkach w tym wymiarze ekonomicznym (p. wyroki TSUE z dnia: 19.12.2019, C-290/19, (...); z dnia 9.09.2021 r., C-33/20, C-155/20 i C-187/20, V. Bank; 21.03.2024, C-714/22 (...) Bulgaria). Innymi słowy, chodzi o to, czy ta zawarta w umowie informacja jest na tyle dostateczna i jednoznaczna, że pozwala mu zidentyfikować w sposób czytelny i weryfikowalny ekonomiczny wymiar nałożonego na niego w tej umowie obowiązku, a przez to stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 dyrektywy. Warto zwrócić uwagę na to, że sprawach z dnia 9.09.2021 r., C-33/20, C-155/20 i C-187/20, V. Bank, TSUE, pomimo jedynie następującego opisu wymogu informacyjnego w art. 10 ust. 2 lit 1 – a polegającego na wskazaniu „stopy oprocentowania mającej zastosowanie do opóźnionych płatności obowiązującej w chwili zawarcia umowy o kredyt oraz ustaleń dotyczących jej zmian, a także, w stosownych przypadkach, opłaty z tytułu zaległości w spłacie”, dodatkowo wskazał na potrzebę przedstawienia w umowie sposobu obliczenia odsetek z opóźnienie na podstawie stopy bazowej i to w sposób łatwo zrozumiały dla przeciętnego konsumenta nieposiadającego specjalistycznej wiedzy w dziedzinie finansowej.
10. Po czwarte, z tym ekonomicznym wymiarem i znaczeniem obowiązku informacyjnego istotnie łączą się przyczyny, dla których informacja zawarta w umowie pomimo tego, że odwołuje się co do zasady do jednego z elementów z art. 10 ust. 2 dyrektywy, to w rzeczywistości nie stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w tym zakresie. Generalnie chodzi o sytuacje, w których podana w umowie informacja jest błędna w tym sensie, że nie uwzględnia prawidłowego rozumienia wszystkich „składowych” i ich „powiązania ze sobą”, które biorąc pod uwagę definicje z art. 3 dyrektywy – należało wziąć pod uwagę w procesie wnioskowania prowadzącym do wygenerowania właściwej informacji, mającej – co raz jeszcze należy podkreślić - istotny dla konsumenta wymiar ekonomiczny. Warto podkreślić, że tego rodzaju niedopełnienia obowiązku informacyjnego, właśnie na takim podłożu dotyczył wyrok TSUE z dnia 21.03.2024, C-714/22 (...) Bulgaria. Chodziło o błędne podanie wartości RRSO, poprzez jej zaniżenie – w stosunku do tej prawidłowo wyliczonej RRSO. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania - w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit g w zw. z art. 3 lit. i - dyrektywy , to całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta, wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu w stosunku rocznym, w odpowiednich przypadkach, wraz z kosztami, o których mowa w art. 19 ust. 2 dyrektywy. Mechanizm zaniżenia polegał generalnie na tym, że w ramach „składowej” całkowitego kosztu kredytu nie ujęto wszystkich kosztów tego kredytu – w rozumieniu art. 3 lit. g dyrektywy. Skoro zatem do wyliczenia RRSO przyjęto niższe koszty kredytu niż prawidłowo należało to uczynić, to w ten sposób procentowy wskaźnik ich udziału w całkowitej kwocie kredytu musiał być odpowiednio niższy niż ten, który byłby efektem odpowiednio wyższego całkowitego kosztu kredytu. Z tych przyczyn TSUE, mając na względzie to, że RRSO ma szczególne znaczenie informacyjne dla konsumenta, wyjaśnił, że wskazanie RRSO, które nie odzwierciedla wiernie wszystkich kosztów wymienionych w art. 3 lit g dyrektywy, pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sposób jak brak wskazania tej kwoty. Dodać jedynie należy, że stosowanie tego rodzaju praktyk przez banki w umowach o kredyt konsumencki nie było wcale rzadkie, a często zdarzało się tak, że na „zaniżanie” RRSO miały wpływ jednocześnie dwie przyczyny, mianowicie kredytowane koszty kredytu z jednej strony (nieprawidłowo) zaliczano do całkowitej kwoty kredytu (powiększając ją), a z drugiej (nieprawidłowo) nie zaliczono ich do całkowitego kosztu kredytu (pomniejszając go), co zupełnie „spłaszczało” RRSO w stosunku do tej prawidłowo wyliczonej.
11. Po piąte, poszukując odpowiedzi na pytanie o to, czy umowa kredytu konsumenckiego spełnia warunek właściwego obowiązku informacyjnego, nie można tracić z pola widzenia jeszcze jednego, jak się wydaje istotnego kryterium, na które zdaje się wskazywać najnowszy, dotyczący analizowanej problematyki wyrok TSUE z dnia 13.02.2025 r., C-472/23 w sprawie (...) Sp. z o.o. przeciwko A.B. S.A. (...) jednego z zagadnień rozstrzyganych w tym orzeczeniu sprowadzała do udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy i jakie znaczenie dla oceny spełnienia warunku obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit g dyrektywy ma sytuacja, w której dochodzi do wskazania w umowie o kredyt konsumencki nie zaniżonego, a – co istotne - zawyżonego RRSO – w stosunku do tego, jaki należałoby prawidłowo wyliczyć, przy założeniu, że postanowienie o dopuszczalności naliczenia odsetek od kredytowanych kosztów kredytu stanowi nieuczciwy warunek umowy, a zatem niewiążący konsumenta i tym samym co do którego należałoby odstąpić od jego stosowania – na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13. Nie budzi bowiem wątpliwości teza, że „wyeliminowanie” w taki sposób kwoty odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu prowadziłoby do obniżenia jednej ze „składowych” – w rozumieniu art. 3 lit. i dyrektywy 2008/48, tj. całkowitego kosztu kredytu, co skutkowałoby tym, że jego procentowy udział w całkowitej kwocie kredytu (czyli w tej drugiej „składowej” podstawy wyliczenia RRSO) byłby przez to odpowiednio mniejszy niż ten odzwierciedlony w RRSO wskazanej w umowie (przy założeniu, że całkowity koszt kredytu obejmuje także odsetki od pozaodsetkowych kosztów kredytu). Na tle takiej sytuacji TSUE w tym przywołanym wyżej wyroku (C-472/23) przede wszystkim przypomniał, że co do zasady wskazanie RRSO, które nie odzwierciedla wiernie wszystkich kosztów wymienionych w art. 3 lit. g dyrektywy 2008/48, pozbawia konsumenta możliwości określenia zakresu jego zobowiązania w taki sam sposób jak brak wskazania tej stopy [zob. podobnie wyrok z dnia 21 marca 2024 r., (...) Bulgaria (Usługi dodatkowe do umowy o kredyt), C‑714/22, EU:C:2024:263, pkt 55]. Następnie TSUE wyjaśnił, że art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, iż obowiązek wskazania RRSO w umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły nie ogranicza się tylko do zakazu zaniżania go (w stosunku do tego podlegającego prawidłowemu ustaleniu), ponieważ błędne wskazanie RRSO może również zasadniczo polegać na zawyżeniu jego wartości, a dopuszczenie do tego, aby umowa o kredyt zawierała zawyżone RRSO, mogłoby pozbawić to wskazanie praktycznej użyteczności dla konsumenta, co tym samym zagrażałoby spełnieniu celu realizowanego przez obowiązek przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy 2008/48, który to cel wynika z orzecznictwa przytoczonego w pkt 28 i 29 niniejszego wyroku. Z drugiej jednak strony TSUE przypomniał, że art. 19 ust. 3 dyrektywy 2008/48 przewiduje, iż obliczenia RRSO dokonuje się przy założeniu, że umowa o kredyt będzie obowiązywać przez uzgodniony okres oraz że kredytodawca i konsument wywiążą się ze swoich zobowiązań zgodnie z warunkami określonymi w tej umowie i w określonych w niej terminach. Zatem z tej perspektywy w ocenie TSUE przewidziany w art. 10 ust. 2 lit. g tej dyrektywy obowiązek podania RRSO jest spełniony, już wówczas jeżeli RRSO wskazane w danej umowie odpowiada RRSO obliczonemu zgodnie ze wzorem matematycznym zawartym w części I załącznika I do wspomnianej dyrektywy na podstawie „całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta” w rozumieniu art. 3 lit. g) tej dyrektywy, który to koszt obejmuje koszty, jakie konsument jest zobowiązany ponieść na podstawie warunków tej umowy, w tym warunków, które następnie okażą się nieuczciwe i niewiążące dla konsumenta. Zatem z tej argumentacji wynika, że dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, czy wskazanie w umowie RRSO spełnia kryterium obowiązku informacyjnego, mają znaczenie tylko te wyżej wskazane przesłanki wprost wynikające z dyrektywy i istniejące w dacie zawarcia umowy, a tym samym nie ma żadnego znaczenia to, że podstawą wyliczenia RRSO i jego wskazania w umowie były także i te jej warunki (w tym przypadku - w zakresie odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu), które następnie (już po zawarciu umowy) zostały uznane z nieuczciwie i nie wiążące. Innymi słowy zidentyfikowane tylko w takim „mechanizmie” „zawyżenie” RRSO, czyli raz jeszcze należy podkreślić – dopiero na skutek późniejszego uznania za niewiążące tego postanowienia umowy, z którego wynikały także odsetki od kredytowanych kosztów kredytu, uwzględnione przy wyliczeniu RRSO, pozostawało bez wpływu na spełnienie przez tak podane w umowie RRSO obowiązku informacyjnego. Liczy się bowiem tylko to, by RRSO spełniało kryteria dyrektywy w dacie zawarcia umowy. W takiej sytuacji TSUE doszedł do wniosku, że art. 10 ust. 2 lit. g) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano RRSO, które okazuje się zawyżone tylko ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy 2008/48. Na tle tak rozważonego przez TSUE zagadnienia dotyczącego spełnienia przez RRSO kryterium obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy, nasuwa się wniosek ogólniejszej natury – dotyczący identyfikowania spełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy. Mianowicie wydaje się, że dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, czy dane postanowienie umowy spełnia kryterium obowiązku informacyjnego, znaczenie ma jedynie istnienie określonych postanowień umowy w dacie jej zawarcia, byleby informacje z nich wynikające spełniały kryteria dyrektywy (ustawy krajowej). Natomiast nie ma znaczenia to, że te postanowienia w wyniku późniejszego uznania ich za niedozwolone – przestają wiązać. Zatem tak ewentualnie „okrojona” o nie treść umowy nie może być podstawą wnioskowania co do tego, czy postanowienia umowy spełniają kryterium obowiązku informacyjnego. Upraszczając, w tym względzie liczą się postanowienie umowy w dacie jej zawarcia, a nie efekt późniejszy w postaci stanu niezwiązania konsumenta postanowieniami uznanymi za niedozwolone.
12. Po szóste, w orzecznictwie podkreśla się i to, że obowiązek informacyjny w umowie dopełniony jest wówczas, kiedy spełnia warunek jasności, ustanowiony w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48, a jest tak wówczas, gdy informacje podane w umowie o kredyt są pozbawione wszelkich nieścisłości, które obiektywnie mogą wprowadzić przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego, w błąd co do zakresu jego praw i obowiązków wynikających z rzeczonej umowy (wyrok z dnia 21 grudnia 2023 r., B. Bank i in., C‑38/21, C‑47/21 i C‑232/21 i przytoczone tam orzecznictwo). W szczególności dla spełnienia wymogu wyrażenia warunków kredytu w sposób prosty i zrozumiały istotne znaczenie ma kwestia, czy umowa o kredyt przedstawia w sposób przejrzysty warunki spłaty kredytu lub też sposób ich określenia, tak aby taki konsument mógł przewidzieć na podstawie precyzyjnych i zrozumiałych kryteriów wynikające z nich konsekwencje ekonomiczne (p. wyrok z dnia 9 lipca 2015 r., B., C‑348/14; wyrok z dnia 13.02.2025 r. (...) Sp. z o.o. przeciwko A.B. S.). W celu umożliwienia konsumentowi zapoznania się w pełni z warunkami, jakim podlega wykonanie zawartej przez niego umowy, art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48 wymaga, aby w chwili zawarcia tej umowy konsument ten posiadał wiedzę co do wszystkich elementów mogących mieć wpływ na zakres jego zobowiązania (zob. wyrok z dnia 9 listopada 2016 r., (...) Slovakia, C‑42/15). W związku z tym warunki umowy o kredyt powinny, w szczególności w sposób przejrzysty, wskazywać powody i sposób zmiany opłat związanych ze świadczoną usługą, tak aby konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jasne i zrozumiałe kryteria, ewentualne zmiany tych opłat (zob. podobnie wyrok z dnia 9 lipca 2015 r., B., C‑348/14, EU:C:2015:447, pkt 60). Dlatego art. 10 ust. 2 lit. k) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że warunki, na jakich opłaty związane z wykonaniem umowy o kredyt mogą ulec zmianie, powinny być wskazane w tej umowie w sposób jasny i zwięzły, tak aby w szczególności w związku z innymi informacjami warunki te były pozbawione wszelkiej obiektywnej nieścisłości mogącej wprowadzić w błąd przeciętnego konsumenta, właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego co do istnienia zdarzeń mogących spowodować zmianę opłat oraz co do związku między zmianą opłat a tym zdarzeniem (zob. analogicznie wyrok z dnia 21 grudnia 2023 r., B. Bank i in., C‑38/21, C‑47/21 i C‑232/21, EU:C:2023: (...), pkt 238). Taka wykładnia została potwierdzona wprost w wyroku TSUE z dnia 13.02.2025 r., w sprawie C–472/23. Przede wszystkim warto za TSUE przytoczyć te postanowienia umowy (dotyczące warunków zmiany wysokości opłat), które stały się podstawą sformułowania pytania prejudycjalnego i udzielonej na nie odpowiedzi, a to wobec istotności tej ostatniej także dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy w postępowaniu apelacyjnym. W szczególności TSUE wskazał, że zgodnie z postanowieniami spornej umowy z tytułu transakcji związanych z obsługą kredytu i zmianą warunków tej umowy bank mógł pobierać opłaty i prowizje na podstawie postanowień wspomnianej umowy i zawartego w niej dokumentu, zatytułowanego „Taryfa opłat i prowizji [banku] dla klientów indywidualnych” (zwanego dalej „taryfą”). I tak, po pierwsze, na podstawie spornej umowy zmiany opłat i prowizji mogą następować w przypadku wystąpienia przynajmniej jednego z warunków wymienionych w tej umowie, takich jak zmiana wysokości płacy minimalnej oraz poziomu wskaźników publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny (Polska), dotyczących między innymi inflacji, przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw lub ponadto zmiany cen energii, połączeń telekomunikacyjnych, usług pocztowych, rozliczeń międzybankowych oraz stóp procentowych ustalanych przez Narodowy Bank Polski (Polska), zmiany cen usług i operacji, z których bank korzysta przy wykonywaniu poszczególnych czynności bankowych i niebankowych, zmiany zakresu lub formy świadczonych przez bank usług (w tym zmiany lub dodania nowej funkcjonalności w zakresie obsługi danego produktu), zmiany przepisów podatkowych i/lub zasad rachunkowości stosowanych przez bank, zmiany lub wydania nowych orzeczeń sądowych, orzeczeń organów administracji, zaleceń lub rekomendacji uprawnionych organów, w tym Komisji Nadzoru Finansowego, w zakresie mającym wpływ na koszty ponoszone przez bank w związku z wykonywaniem rzeczonej umowy. Wobec tego TSUE stwierdził, że w sprawie, jak wynika z informacji przedstawionych przez sąd odsyłający i streszczonych w pkt 14 niniejszego wyroku, wydaje się, że warunki zmiany kosztów wykonania rozpatrywanej umowy zostały określone na podstawie wskaźników, które dla konsumenta są trudne do zweryfikowania zarówno przed zawarciem umowy, jak i w trakcie jej wykonywania. Chodzi tu bowiem w szczególności o zmienne wskaźniki ekonomiczne, w tym wskaźniki kontrolowane przez sam bank, a także wskaźniki opisane losowo, odzwierciedlające ewolucję prawną w szerokim znaczeniu. Ponadto okoliczność, że wzrost opłat rozpatrywanych w postępowaniu głównym był ograniczony ilościowo, maksymalnie do 200 %, i czasowo, maksymalnie do czterech razy w roku, nie później niż sześć miesięcy po wystąpieniu warunku, nie może podważyć tego stwierdzenia. Oczywiście TSUE podkreślił, że do sądu odsyłającego należy, przy uwzględnieniu powyższych wskazówek, zbadanie, w jakim zakresie w sprawie w postępowaniu głównym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument był w stanie na podstawie brzmienia warunków umownych dotyczących zwiększenia opłat związanych z wykonaniem rozpatrywanej umowy jasno określić ewolucję zakresu swojego zobowiązania w trakcie wykonywania tej umowy. Biorąc pod uwagę całość poczynionych rozważań TSUE doszedł do wniosku, że art. 10 ust. 2 lit. k) dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że fakt, iż umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie, o ile wskazanie to może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania.
13. W orzecznictwie TSUE ukształtował się i taki pogląd, że postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają obowiązek informacyjny także wówczas, kiedy wprawdzie z ich treści pewne informacje dotyczące kredytu nie wynikają wprost, ale zapisy treści umowy (jej warunki) pozwalają konsumentowi na ustalenie tego, co stanowi o wypełnieniu obowiązku informacyjnego. Potwierdzeniem tego jest wyrok TSUE z dnia 23.01.2025 r. w sprawie A.B. i F.B. przeciwko S. S. A.S., C-677/23, w którym orzekł m.in., że art. 10 ust. 2 lit. c dyrektywy 2008/48 w sprawie umów o kredyt konsumencki, zmienionej dyrektywą 2011/90, należy interpretować w ten sposób, że umowa o kredyt nie musi bezwzględnie wskazywać w sposób wyraźny okresu jej obowiązywania, o ile warunki tej umowy pozwalają konsumentowi na ustalenie tego okresu bez trudności i z pewnością, odwołując się przy tym także do wyroku z dnia 9 listopada 2016 r., (...) Slovakia, C-42/15.
14. Skutkiem tak pojmowanego niedopełnienia obowiązku informacyjnego w rozumieniu art. 10 dyrektywy oraz art. 30 u.k.k. jest zastosowanie sankcji w rozumieniu art. 23 dyrektywy, której skonkretyzowana w art. 45 ust. u.k.k. postać stanowi sankcję kredytu darmowego. Podkreślania wymaga to, że artykuł 23 dyrektywy 2008/48 w związku z jej motywem 47 należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie uregulowaniu krajowemu, które przewiduje – w przypadku naruszenia obowiązku informacyjnego nałożonego na kredytodawcę zgodnie z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy – jednolitą sankcję polegającą na pozbawieniu kredytodawcy prawa do odsetek i opłat, niezależnie od indywidualnego stopnia wagi takiego naruszenia, mimo że indywidualna waga naruszenia każdego z tych obowiązków oraz konsekwencje, jakie z tego wynikają dla konsumenta, mogą różnić się w zależności od przypadku, o ile naruszenie to może podważyć możliwość oceny przez konsumenta zakresu jego zobowiązania (p. wyrok TSUE z dnia 13.02.2025 r., C-472/23).
15. Na tym polega istota niedopełniania obowiązku informacyjnego w umowie o kredyt konsumencki i konsekwencje takiego niedopełnienia przez kredytodawcę – dla kredytobiorcy. Zatem nie można rozważać ani żadnych innych podstaw stosowania sankcji kredytu darmowego, ani innych konsekwencji niedopełnienia obowiązku informacyjnego. Innymi słowy niedozwolone postanowienie umowy o kredyt (w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. – nie stanowi o niedopełnieniu obowiązku informacyjnego, a niedopełnienie obowiązku informacyjnego nie może prowadzić do uznania takiego „niedopełniającego obowiązku informacyjnego postanowienia” za niewiążące – w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c. Tym samym chodzi o różnice instytucji sankcji kredytu darmowego oraz abuzywności postanowień umowy kredytu konsumenckiego – w aspekcie ich prawnomaterialnych przesłanek oraz, co bardzo istotne dla ekonomicznej warstwy sfery praw i obowiązków obu stron umowy, skutków. Nie można bowiem tracić z pola widzenia tego, że o ile w przypadku uznania określonego postanowienia umowy za niedopuszczalne, np. w zakresie uprawnienia kredytodawcy do naliczania odsetek od pozaodetkowych kosztów kredytu – konsumenta nie wiąże tylko to postanowienie, natomiast już w przypadku, w którym określone postanowienie umowy nie spełnia kryterium obowiązku informacyjnego – to wywołuje to skutek dalej idący, bo pozbawiający kredytodawcy prawa do pokrycia przez konsumenta wszelkich kosztów kredytu (w więc zarówno tych odsetkowych i to wszystkich, jak kosztów pozaodsetkowych). Analogicznie należy podejść do tego zagadnienia w kontekście podstaw (przesłanek) nieważności umowy o kredyt konsumencki. Wskazanie w tym miejscu na potrzebę wyraźnego rozdzielenia tych zagadnień było konieczne z uwagi na pojawiający się w orzecznictwie taki kierunek rozumowania, który u podstaw odpowiedzi na pytanie o to, czy istnieją przesłanki do zastosowania sankcji kredytu darmowego, stawia zagadnienie „dopuszczalności naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu”, np. w postaci prowizji, czy składek na ubezpieczenie (dał temu wyraz także Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku), ale już analiza pytań prejudycjalnych, oczekujących aktualnie na udzielenie odpowiedzi przez TSUE (w sprawach C-71/24; C-180/24; C-566/24) przynajmniej co do samej zasady zdaje się potwierdzać, że w istocie zmierzają one do uzyskania wyjaśnienia, czy art. 10 ust. 2 lit. f, art. 3 lit, j - dyrektywy sprzeciwia się praktyce umieszczania w umowach postanowień, o jakich mowa, a tym samym czy spełniają one kryterium obowiązku informacyjnego, jaki z tego przepisu dyrektywy wynika. Jest tak tym bardziej, że w pytaniach tych odwołano się bezpośrednio do rozumienia art. 10 ust. 2 dyrektywy, który to przepis jest źródłem obowiązku informacyjnego umowy o kredyt konsumencki. Raz jeszcze podkreślić należy, że podstawą sankcji kredytu darmowego może być tylko i wyłącznie stan, w którym kredytodawca w umowie o kredyt konsumencki nie dopełnił względem konsumenta właściwie pojmowanego, a więc w takim rozumieniu jak zostało to przez Sąd Okręgowy wyjaśnione – obowiązku informacyjnego. Tym czasem „dopuszczalność naliczania odsetek od kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu” – to jedynie zagadnienie oceny dopuszczalności postanowienia umowy, o takiej treści – w płaszczyźnie art. 385 ( 1) § 1 k.c., bądź – w pierwszej kolejności oceny jego ważności, ale i ważności całej umowy - art. 58 § 2 i 3 k.c. Wobec tego, jeżeli nawet istniałyby przesłanki do ustalenia nieważności takiej umowy bądź uznania określonego postanowienia, w tym i zawierającego dopuszczalność naliczania odsetek o kredytowanych kosztów kredytu za niewiążące, innymi słowy przesłanki do „unieważnienia” (jak ujmuje to swoim orzecznictwie TSUE – na tle „spraw frankowych”, podkreślając jednocześnie, że istotna jest w tym przypadku akceptacja takiego „unieważnienia” przez samego konsumenta, bo takie „unieważnienie” nie zawsze będzie dla niego korzystne), to i tak nie ma to żadnego znaczenia dla prawidłowej oceny tego, czy umowa ta spełnia kryterium właściwego obowiązku informacyjnego – pod kątem rozważenia sankcji kredytu darmowego. Tej treści konkluzja znajduje potwierdzenie, w tym na co już Sąd Okręgowy wskazał odwołując się do wyroku TSUE z dnia 13.02.2025 r.
16. Wyjaśniona już harmonizacja przepisów dyrektywy i ich bezwzględnie wiążący charakter przełożyły się na przywołane już przez Sąd Okręgowy (ale także i Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku) regulacje wynikające z u.k.k. – w zakresie dotyczącym obowiązku informacyjnego w umowie, jego zakresu, kryteria identyfikacji, wreszcie samą istotę sankcji niedopełnienia tego obowiązku w umowie. Chodzi oczywiście o art. 5 u.k.k., który stanowi odpowiednik art. 3 dyrektywy oraz w szczególności o art. 29, art. 30 ust. 1 pkt 1-8,10,11,14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c, które odpowiadają co do zasady art. 10 ust. 2 dyrektywy, a także o art. 45 ust. 1 u.k.k., który nawiązuje do art. 23 dyrektywy. Jest zatem rzeczą oczywistą, że całość tych przepisów krajowych należy stosować zgodnie z dyrektywą 2008/48, biorąc pod uwagę ich wykładnię, mającą potwierdzenie w orzecznictwie TSUE – na tle sukcesywnie dokonywanej przez Trybunał wykładni przepisów dyrektywy.
17. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że te zakwestionowane przez powoda postanowienia przedmiotowej umowy kredytu konsumenckiego – z uwagi na które złożył on oświadczenie, mające prowadzić do skorzystania z sankcji kredytu darmowego (rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k. oraz art. 23 dyrektywy), jedynie w części, a więc nie w całości - spełniały kryterium obowiązku informacyjnego – w rozumieniu już wyjaśnionym.
18. Powód zarzucił naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. poprzez wskazanie w umowie kredytu nieprawidłowej (błędnej) wysokości całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta ustalonej w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki – wynikające z nieuprawnionego naliczania przez kredytodawcę odsetek od kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu (prowizji). Uzasadnienie zaskarżonego wyroku wskazuje na to, że Sąd Rejonowy tego zagadnienia w ogóle nie rozważył. Wbrew stanowisku powoda, postanowienie umowy w jej § 1 pkt 4 – dotyczące całkowitej kwoty do zapłaty - spełnia kryterium obowiązku informacyjnego – w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 5 pkt 8 – uk.k. oraz w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. g w zw. z art. 3 lit. h dyrektywy. Postanowienie § 1 pkt 4 umowy (k.21-23) zawierało informację, co do całkowitej kwoty do zapłaty – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. g w zw. z art. 3 lit. h – dyrektywy oraz w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 5 pkt 8 - u.k.k. - w kwocie 158 912,49 zł. Tak określona całkowita kwota do zapłaty stanowiła sumę całkowitego kosztu kredytu w rozumieniu art. 3 lit. g dyrektywy oraz art. 5 pkt 6 lit. a, b - u.k.k. - w łącznej kwocie 65 029,49 zł – wskazanej w § 1 pkt 3 umowy (10 257,88 zł – prowizja wskazana w § 2 umowy + 54 771,61 zł – odsetki od kwoty udzielonej pożyczki wskazane w § 6 pkt 3 w zw. z § 5 pkt 1 umowy) oraz całkowitej kwoty kredytu – w rozumieniu art. 10 ust. 2 lit. d w zw. z art. 3 lit. l - dyrektywy i art. 5 pkt 7 u.k.k. – w kwocie 93 883 zł – wskazanej w § 1 pkt 2 umowy). Skoro zatem ta wskazana w § 1 pkt 4 umowy całkowita kwota do zapłaty obejmowała w sposób prawidłowy wszystkie tak zdefiniowane jej „składowe”, w tym całkowitą kwotę kredytu oraz wszystkie odsetkowe i pozaodsetkowe koszty kredytu - wskazane w umowie, to tym samym postanowienie umowy w tym zakresie spełniało kryterium obowiązku informacyjnego w znaczeniu już wyjaśnionym. Wbrew stanowisku powoda, bez znaczenia dla wnioskowania o spełnieniu obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o całkowitej kwocie do zapłaty, co do której informacja winna była znaleźć się i znalazła się w umowie – w sposób jasny i zwięzły, pozostaje eksponowana przez niego teza, o „niedopuszczalności naliczania odsetek od pozaodsetkowych kredytowanych kosztów kredytu”. Jest tak dlatego, że z treści umowy – w jej § 1 pkt 2, § 2, § 6 pkt 3 w zw. z § 5 pkt 1, a więc w dacie jej zawarcia – wynikało, że jej strony postanowiły, iż pozaodsetkowe koszty umowy – w rozumieniu art. 5 pkt 6 lit. b u.k.k., a także art. 5 pkt 6a u.k.k. – (prowizja) zostały pokryte z udzielonego kredytu, a od tak pokrytych pozaodsetkowych kosztów kredytu, a w istocie od kwoty kredytu na ten cel przeznaczonej, analogicznie jak od całkowitej kwoty kredytu – w rozumieniu art. 5 pkt 8 u.k.k kredytodawca był uprawniony do naliczenia i pobrania od kredytobiorcy odsetek, a kredytobiorca był obowiązany do ich zapłaty kredytodawcy. W tym miejscu, w ramach argumentacji, należy wziąć pod uwagę to wszystko, na co Sąd Okręgowy wskazał przede wszystkim w pkt 11, ale i 15 niniejszego uzasadnienia. Powód upatrywał nieprawidłowego określenia całkowitej kwoty do zapłaty w tym, że objęła ona także i tę kwotę odsetek, która została naliczona od kwoty kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu, przyjmując założenie, że naliczanie takich odsetek jest niedopuszczalne. Zauważyć należy, że zostały one zaliczone – w umowie – z resztą zgodnie z przywołanymi już wielokrotnie przez Sąd Okręgowy definicjami „legalnymi” (co ma potwierdzenie także w przywołanym już wyżej orzecznictwie TSUE) – do całkowitego kosztu kredytu (do jego części stanowiącej koszty odsetkowe), a tym samym – nie do całkowitej kwoty kredytu. Zatem o tę część odsetkowe koszty kredytu zwiększały całkowity koszt kredytu i w efekcie - także całkowitą kwotę do zapłaty. Raz jeszcze podkreślić należy, że strony postanowiły o tym zgodnie w umowie, dając temu wyraz w przywołanych wyżej jej postanowieniach, które to zapisy ponad wszelką wątpliwość spełniały wszystkie wyżej opisane przez Sąd Okręgowy kryteria obowiązku informacyjnego. Jeżeli zatem kredytobiorca już po zawarciu umowy doszedł do przekonania, że pobieranie odsetek od pozodsetkowych kosztów kredytu w jego ocenie jest nieprawidłowe (niedopuszczalne), to zagadnienie to co do zasady może być rozważane jedynie w płaszczyźnie dopuszczalności / niedopuszczalności takiego postanowienia umowy z punktu widzenia przesłanek z art. 385 ( 1) § 1 k.c. (jednocześnie w płaszczyźnie przepisów dyrektywy Rady 93/13 /EWG z dna 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich), a więc ze skutkiem ich „wyeliminowania” z umowy - w efekcie przyjęcia, że postanowienia te na skutek abuzywnego charakteru nie wiążą konsumenta. Tyle tylko, że tak przyjęte przez powoda założenie „zawyżenia” całkowitej kwoty do zapłaty – o tę wyżej wskazaną już część odsetkowych jego kosztów, którego prawidłowość mogłaby podlegać takiej weryfikacji (na podstawie art. 385 ( 1) § 1 k.c.) i to nawet ze skutkiem „wyeliminowania” postanowienia umowy w tym zakresie, pozostawałoby prawnie obojętne w tym postępowaniu. Niedopuszczalność postanowienia umowy o odsetkach od pozaodsetkowych kredytowanych kosztów kredytu (ze skutkiem jego „wyeliminowania”) nie ma żadnego znaczenia dla prawidłowego wnioskowania co do tego, czy inne postanowienie umowy - o całkowitej kwocie do zapłaty (jeżeli nawet jej wysokość jest „zawyżona” przez te odsetki od kredytowanych kosztów kredytu) spełnia obowiązek informacyjny. Raz jeszcze należy podkreślić, że podstawą tej oceny jest stan istniejący w dacie zawarcia umowy, a więc bez uwzględnienia ewentualnego późniejszego „wyeliminowania” – postanowienia umowy na skutek przyjęcia jego niedopuszczalności. Upraszczając, jeżeli nawet przyjąć (za powodem) założenie, że doszło do „zawyżenia” całkowitej kwoty do zapłaty – o kwotę odsetek naliczonych od kredytowanych kosztów kredytu - na skutek zawarcia w umowie takich jej postanowień (o odsetkach od kredytowanych kosztów kredytu), co do których istniałyby te w/w już podstawy do ich „wyeliminowania” (w szczególności w efekcie uznania ich za nieuczciwe, a więc niewiążące), to już co do samej zasady ten stan nie może oznaczać naruszenia obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o całkowitej kwocie do zapłaty, tym bardziej, że wskazuje ono na obowiązek kredytobiorcy zapłaty wyższej kwoty z tego tytułu, od tej, która nie uwzględniałaby kwoty odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu i która podlegałaby zapłacie przez kredytobiorcę, o ile doszłoby do uznania za niedopuszczalne postanowienia umowy w zakresie odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu. (p. argumentacja zawarta w pkt 11 niniejszego uzasadnienia, w szczególności wyrok C-472/23 – mające pełną analogię rozważania TSUE, co do oceny znaczenia zawyżenia RRSO dla odpowiedzi na pytanie o spełnienie obowiązku informacyjnego, w sytuacji, kiedy przyczyną owego zawyżenia RRSO jest postanowienie o odsetkach od kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu, które może zostać uznane za niedopuszczalne, a zatem niewiążące). Dla oceny tego, czy postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają obowiązek informacyjny – w rozumieniu już wyżej wyjaśnionym, istotne jest jedynie to, czy zawierają one jasne i zwięzłe informacje co do tych wszystkich jej elementów („składowych”), na które wskazują już przywołane wyżej przez Sąd Okręgowy przepisy art. 10 ust. 2 dyrektywy oraz w szczególności art. 30 u.k.k. i które to elementy („składowe”) odpowiadają ich definicjom zawartym w art. 3 dyrektywy i art. 5 u.k.k., czyli, czy są prawidłowe z punktu widzenia ich treści. Analizowane postanowienie umowy – o całkowitej kwocie do zapłaty tak identyfikowany obowiązek informacyjny spełnia, a mogące być – co do zasady – uznane za niedopuszczalne postanowienie o odsetkach od pozaodsetkowych kredytowanych kosztów kredytu nie ma na to wpływu, bo ten stan nie wywołuje niezgodności, czy nieprawidłowości treści postanowienia o całkowitej kwocie do zapłaty z punktu widzenia tych wskazanych kryteriów obowiązku informacyjnego. Chociaż powód nie zarzucał, że obowiązku informacyjnego nie spełniają same postanowienia umowy o odsetkach od pozaodsetkowych kosztów kredytu (bo wskazywał jedynie na ich niedopuszczalność „przekładającą się” na stan, w którym przez to inne postanowienie umowy – o całkowitej kwocie do zapłaty - nie spełnia obowiązku informacyjnego), to z przyczyn już dostatecznie przez Sąd Okręgowy wyjaśnionych, wskazać należy, że nie żadnych podstaw, które miałyby uzasadniać tezę, że postanowienie o odsetkach od kredytowanych kosztów kredytu nie spełnia obowiązku informacyjnego. Chodzi dokładnie o ten sam kierunek argumentacji, który dotyczył spełnienia kryterium obowiązku informacyjnego przez postanowienie umowy o całkowitej kwocie do zapłaty, w szczególności z jednej – strony jasne i zwięzłe podanie informacji o tej części kosztu kredytu według stanu istniejącego w dacie zawarcia umowy, a z drugiej – wyeliminowanie jakiegokolwiek znaczenia dla takiego wnioskowania samej potencjalnej możliwości uznania tego postanowienia za niedopuszczalne w rozumieniu art. 385 ( 1) § 1 k.c.
19. Powód zarzucił naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. także poprzez wskazanie w umowie kredytu nieprawidłowej (błędnej) rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO) - wynikające z nieuprawnionego naliczania przez kredytodawcę odsetek od kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu (prowizji). Wbrew stanowisku powoda, ale i Sądu pierwszej instancji nie było podstaw do wyprowadzenia wniosku, że postanowienie umowy o RRSO nie spełnia obowiązku informacyjnego dlatego, że RRSO zostało wyliczone w oparciu o całkowity koszt kredytu obejmujący także odsetki od pozaodsetkwych kosztów kredytu. W § 1 pkt 5 umowy została wskazana RRSO – 12,07 %. Postanowienie to spełniało wszystkie kryteria obowiązku informacyjnego – w znaczeniu już przez Sąd Okręgowy wyjaśnionym. RRSO odpowiadała definicji z art. 10 ust. 2 lit. g w zw. z art. 3 lit. i - dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 5 pkt 12 - u.k.k., co oznacza, że tak określona RRSO stanowiła ponoszony przez kredytobiorcę całkowity koszt kredytu (przy uwzględnieniu kwoty 65 029,49 zł - z § 1 pkt 3 umowy) wyrażony jako wartość procentowa całkowitej kwoty kredytu (przy uwzględnieniu kwoty 93 883 zł – z § 1 pkt 2 umowy) w stosunku rocznym, co istotne obliczony według ustawowego wzoru, z podaniem w § 1 pkt 6 umowy wszystkich założeń do jego wyliczenia. Powód jedynej nieprawidłowości w określeniu RRSO upatrywał dokładnie w tej samej okoliczności, którą uzasadniał nieprawidłowość wskazania całkowitej kwoty do zapłaty. Tym samym i w tym przypadku odwoływał się do tego, że w jego ocenie kredytodawca nie był uprawniony do pobierania odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu. Ta okoliczność nie miała żadnego znaczenia dla udzielenia odpowiedzi na pytanie o to, czy tak podane RRSO spełnia kryterium obowiązku informacyjnego w rozumieniu już wyjaśnionym. Jest tak dlatego, że dopuszczalność pobierania odsetek od pozadsetkowych kredytowanych kosztów kredytu to zagadnienie mogące mieć – przynajmniej co do samej zasady - znaczenie w płaszczyźnie art. 385 ( 1) § 1 k.c., ale nie w płaszczyźnie art. 10 ust. 2 lit. g dyrektywy, czy art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. Jeżeli zatem przyjąć założenie, że doszłoby do „zawyżenia” RRSO – (konsekwencja odpowiednego zwiększenia całkowitego kosztu kredytu o te odsetki od kredytownych kosztów kredytu, a co za tym idzie - także zwiększenia procentowego udziału tak wygenerowanego całkowitego kosztu kredytu w stosunku do tej samej w obu wariantach całkowitej kwoty kredytu) i zawarcia w umowie postanowienia wskazującego na taką RRSO, co do której istniałyby te w/w już podstawy do jego „wyeliminowania” (w szczególności w efekcie uznania go za nieuczciwe, a więc niewiążące), to już co do samej zasady ten stan nie może oznaczać naruszenia obowiązku informacyjnego w rozumieniu już przez Sąd Okręgowy wyjaśnionym. Istota zagadnienia sprowadza się do tego, na co wprost wskazał TSUE w przywołanym już kilkakrotnie przez Sąd Okręgowy wyroku C-472/23. Mianowicie okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano RRSO, które okazałoby się zawyżone tylko ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostałyby następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy 2008/48. (p. argumentacja zawarta w pkt 11 i 15 niniejszego uzasadnienia, w szczególności wyrok C-472/23).
20. W związku z tym, że to badanie abuzywności postanowień umowy (z których wynikało uprawnienie kredytodawcy do naliczania odsetek od kredytowanych kosztów kredytu i odpowiadający temu obowiązek ich zapłaty przez kredytobiorcę) nie miało znaczenia dla weryfikacji zarówno tych postanowień umowy jak i postanowienia umowy o całkowitym koszcie kredytu oraz postanowienia umowy o RRSO - z punktu widzenia spełnienia kryterium obowiązku informacyjnego – w świetle kierunku rozumowania wyznaczonego przez TSUE w w/w wyroku - C-472/23, to nie tylko zbędne, ale i niedopuszczalne w tym postępowaniu pozostawały jakiekolwiek dalej idące rozważania co do dopuszczalności postanowienia umowy o odsetkach od kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu – w płaszczyźnie art. 385 ( 1) § 1 k.c. oraz przepisów dyrektywy 93/13 – na co zdawał się przynajmniej pośrednio naprowadzać powód w uzasadnieniu pozwu, poprzestając na zaakcentowaniu takiej niedopuszczalności, nie dostrzegając przy tym odmienności obu instytucji (w zakresie przesłanek i skutków), tj. niedopuszczalności postanowienia umowy i w efekcie stanu niezwiązania nim konsumenta oraz sankcji kredytu darmowego.
21. Powód zarzucił naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. poprzez nieprawidłowe określenie warunków stosowania stopy oprocentowania kredytu w taki sposób, że za podstawę naliczania odsetek (stopy oprocentowania kredytu) przyjęta została wartość kredytu wypłacona, powiększona o koszty pozaodsetkowe kredytu. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Rejonowy wprost nie ocenił, czy postanowienie umowy o stopie oprocentowania kredytu i warunkach jej stosowania – w jej § 5 pkt 1, spełnia kryterium obowiązku informacyjnego, a poprzestał jedynie na stwierdzeniu, że „kwota odsetek została naliczona także od kwoty, która została przeznaczona celem sfinansowania kosztów prowizji, co wynika z treści § 1 ust. 1 (…), a także § 5 ust. 1 umowy (…), a więc od kwoty 104 140,88 zł (…), a nie od całkowitej kwoty kredytu określonej w § 2 ust. 1”, dodając, że: „Nieprawidłowo więc odsetki określone w § 5 zostały naliczone także od kwoty środków, które zostały przyznane kredytobiorcy tylko i wyłącznie celem pokrycia kosztów prowizji, a skoro tak to nieprawidłowo określono także całkowity koszt pożyczki, na który składa się także łączny koszt odsetek.” To wszystko Sąd Rejonowy uczynił podstawą konstatacji, że „nieprawidłowo określono w umowie wysokość RRSO”. Tym samym Sąd pierwszej instancji nie odniósł się wprost do oceny postanowienia umowy o „stopie procentowej”, a wskazał na nieprawidłowe naliczenie odsetek od kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu, wskazując, że miało to wpływ na nieprawidłowe określenie całkowitego kosztu pożyczki oraz RRSO. Porządkując rozważania w tym zakresie, wyjaśnić należy, że jeśli chodzi ocenę postanowienia RRSO, to pełną aktualność zachowuje to wszystko na co Sąd Okręgowy wskazał już w pkt 19 niniejszego uzasadnienia. Jeśli chodzi o stwierdzenie przez Sąd Rejonowy, że „odsetki określone w § 5 zostały nieprawidłowo naliczone od kwoty środków, które zostały przyznane kredytobiorcy tylko i wyłącznie celem pokrycia kosztów prowizji, a skoro tak to nieprawidłowo określono także całkowity koszt pożyczki, na który składa się także łączny koszt odsetek”, to istota zagadnienia sprowadza się dokładnie do tego samego, co było już przedmiotem rozważań przez Sąd Okręgowy w pkt 18 niniejszego uzasadnienia. Tak jak i w przypadku postanowienia umowy o całkowitej kwocie do zapłaty, tak w przypadku postanowienia o całkowitym koszcie kredytu, dla ich oceny z punktu widzenia kryterium obowiązku informacyjnego nie ma znaczenia „dopuszczalność” naliczania odsetek od kredytowanych pozaodsetkowych kosztów kredytu i jest tak z przyczyn już wyczerpująca przez Sąd Okręgowy wyjaśnionych (pkt. 18, 19 niniejszego uzasadnienia). Jeśli chodzi o samo postanowienie o stopie procentowej – w § 5 ust. 1 umowy, to wbrew stanowisku przynajmniej pośrednio wyrażonemu przez Sąd Rejonowy, a już wprost – przez powoda, nie było podstaw faktycznych i prawnych, by przyjąć, że to postanowienie umowy nie spełniało kryteriów obowiązku informacyjnego w rozumieniu już przez Sąd Okręgowy wyjaśnionym. Powód upatrywał naruszenia obowiązku informacyjnego w określeniu w umowie warunków stosowania stopy procentowej. Wobec tego zauważyć należy, że § 5 ust. 1 umowy zawierał zapis: „Kwota pożyczki, o której mowa w § 1 ust. 1 oprocentowana jest według zmiennej stopy procentowej, która w dniu zawarcia umowy wynosi 8.99 % w stosunku rocznym” (k.21v.). Tej treści postanowienie umowy, w ocenie Sądu Okręgowego spełniało kryteria obowiązku informacyjnego – stosownie do art. 10 ust. 2 lit. f w zw. z art. 3 lit. j – dyrektywy oraz art. 30 ust. 1 pkt 6 w zw. z art. 5 pkt 10 u.k.k. Warto przytoczyć treść tych przepisów. Stosownie do art. 10 ust. 2 lit. f dyrektywy w umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły określa się: stopę oprocentowania kredytu, warunki stosowania tej stopy oraz, jeśli są dostępne, wszelkie indeksy lub stopy referencyjne mające zastosowane do pierwotnej stopy oprocentowania kredytu, a także okresy, warunki i procedury zmiany stopy oprocentowania kredytu. Jeżeli w różnych okolicznościach stosuje się różne stopy oprocentowania kredytu, wyżej wymienione informacje dotyczące wszystkich stosowanych stóp. Zgodnie z art. 3 lit. j dyrektywy stopa oprocentowania kredytu oznacza stopę oprocentowania wyrażoną jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane w stosunku rocznym do wypłaconej kwoty kredytu. Stosownie do art. 30 ust. 1 pkt. 6 stopę oprocentowania kredytu, warunki stosowania tej stopy, a także okresy, warunki i procedury zmiany stopy oprocentowania wraz z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej, o ile ma zastosowanie do pierwotnej stopy oprocentowania kredytu; jeżeli umowa o kredyt konsumencki przewiduje różne stopy oprocentowania, informacje te podaje się dla wszystkich stosowanych stóp procentowych w danym okresie obowiązywania umowy. Zgodnie art. 5 pkt 10 u.k.k. stopa oprocentowania kredytu - stopa oprocentowania wyrażona jako stałe lub zmienne oprocentowanie stosowane do wypłaconej kwoty na podstawie umowy o kredyt w stosunku rocznym. To w jaki sposób opisana została - w § 5 pkt 1 umowy „stopa procentowa” i „warunki jej stosowania”, w ocenie Sądu Okręgowego dostatecznie wyczerpywało jej „legalne” definicje gwarantując w ten sposób wypełnienie obowiązku informacyjnego z art. 10 ust. 2 lit. f dyrektywy oraz z art. 30 ust. 1 pkt. 6 u.k.k. Po pierwsze, analizowane postanowienie umowy wprost wskazuje stopę procentową obowiązującą w dniu zawarcia umowy (8,99 %). Po drugie, z treści tego postanowienia wynika, że jest to oprocentowanie zmienne. Po trzecie, zapis § 5 ust. 1 umowy wskazuje, że stopa procentowa odnosi się do „pożyczki” (czyli kredytu konsumenckiego), co biorąc pod uwagę treść § 1 pkt 1 umowy oznacza, że chodzi o „pożyczkę w kwocie 104 140,88 zł” (czyli kredyt w takiej kwocie). Innymi słowy, z analizowanego postanowienia wynika, że cała kwota udzielonego kredytu jest w ten sposób oprocentowana. Jednocześnie z treści § 1 ust. 1 pkt 1 i 2, ust. 2 oraz § 2 umowy dostatecznie jasno wynikało, że ta kwota kredytu (104 140,88 zł) obejmowała całkowitą kwotę kredytu 93 883 zł, a w pozostałym zakresie – 10 257, 88 zł, tj. środki pieniężne na pokrycie kosztów udzielenia kredytu w postaci prowizji. To oznaczało dość czytelną informację dla konsumenta, że skoro ta w/w stopa procentowa została odniesiona do „kwoty kredytu”, to tym samym odnosiła się do wszystkich jej składowych, a więc do całkowitej kwoty kredytu – 93 883 zł, czyli tych środków udostępnionych i wypłaconych przez kredytodawcę - kredytobiorcy oraz do kwoty udostępnionej przez kredytodawcę – kredytobiorcy w celu skredytowania pozaodsetkowych kosztów kredytu – 10 257,88zł. Nie ulega żadnej wątpliwości to, że konsument bez większych trudności, z takiej treści postanowień umowy mógł dowiedzieć się o tym, do jakiej kwoty, w tym dwóch jej składowych - owa stopa procentowa zostaje odniesiona. Następowało to w wyniku zwykłej lektury i prostej interpretacji początkowych zapisów umowy kredytu. W tym miejscu należy odwołać się do argumentacji zawartej w pkt 13 niniejszego uzasadnienia (umowa o kredyt nie musi bezwzględnie wskazywać w sposób wyraźny pewnych informacji, o ile warunki tej umowy pozwalają konsumentowi na ustalenie tego bez trudności i z pewnością). Z tej perspektywy zupełnie tracił na znaczeniu zawiązany pomiędzy stronami spór i jego rozstrzygnięcie przez Sąd Rejonowy, co do rozumienia kwoty wypłaconej, jako tej tożsamej z całkowitą kwotą kredytu, a więc nie uwzględniającej środków przeznaczonych na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu, z odwołaniem się do wyroku TSUE w sprawie C-377/14 (przywołanego także w pkt 8 niniejszego uzasadnienia). Jeżeli nawet wziąć pod uwagę tę wynikającą z tego orzeczenia wykładnię, ale co istotne art. 3 lit. l – dotyczącego „całkowitej kwoty kredytu” (a więc nie art. 3 lit. j – dotyczącego „stopy oprocentownia kredytu”) oraz art. 10 ust. 2 (ale lit. f) dyrektywy, w szczególności, że całkowita kwota kredytu i kwota wypłat określają całość kwot udostępnianych konsumentowi, co jednocześnie wyklucza kwoty powiązane przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi, a w związku z tym - przyjąć tożsamość „pojęciową” kwot udostępnionych i wypłaconych oraz całkowitej kwoty kredytu, czyli bez kredytowanych kosztów kredytu, w efekcie czego kwota wypłacona – w rozumieniu art. 3 lit j dyrektywy miałaby nie obejmować środków udostępnionych kredytobiorcy na pokrycie kosztów kredytu, to i tak nie zmienia to wniosku, że formuła § 5 pkt 1 umowy obejmowała informację, że stopa procentowa odnosi się także do tak rozumianej „wypłaconej kwoty”. Jest tak dlatego, że tak rozumiana przez pryzmat „całkowitej kwoty kredytu” – „kwota wypłacona”, była objęta „kwotą kredytu”, a informacja w tym zakresie w sposób jasny wynikała z przywołanych już wyżej postanowień umowy, przy czym raz jeszcze podkreślić należy – jej pozyskanie wymagało zwykłej lektury tekstu umowy i najprostszego z możliwych zabiegu interpretacyjnego. Skoro zatem konsument miał dość czytelną informację, co do tego, że ta wskazana stopa procentowa odnosi się do wszystkich udostępnionych mu środków pieniężnych z tytułu udzielonego kredytu, to także odnosi się do tych „wypłaconych” – w rozumieniu art. 3 lit. j dyrektywy, czyli bezpośrednio udostępnionych mu środków pieniężnych. Innymi słowy, to że tym oprocentowaniem objęto także i te środki, które były przeznaczone na kredytowanie pozaodsetkowych kosztów kredytu, w żaden sposób ani nie wyeliminowało, ani nie ograniczyło realizacji obowiązku informacyjnego wynikającego z tych wyżej wskazanych łącznie postanowień umowy w zakresie odniesienia stopy procentowej do kwoty zapłaty – w rozumieniu art. 3 lit. j w zw. z art. 10 ust. 2 lit. f. W tym sensie ta informacja co do stopy procentowej nie była „błędna”, bo ostatecznie uwzględniała prawidłowe rozumienia wszystkich „składowych” i ich „powiązania ze sobą” (p. także pkt 10 niniejszego uzasadnienia). Wniosek co do tego, że analizowane postanowienia umowy spełniały kryterium obowiązku informacyjnego znajduje potwierdzenie także z punktu widzenia przesłanki istotności tego obowiązku informacyjnego dla rzeczywistego zapoznania się przez konsumenta z jego prawami i obowiązkami. Chodzi o to, że ten poziom realizacji obowiązku informacyjnego w umowie zapewniał konsumentowi możliwości oceny zakresu jego zobowiązania wynikającego z umowy także z ekonomicznego punktu widzenia, bez konieczności dodatkowego rozbudowania tak zrealizowanego obowiązku informacyjnego. W tym miejscu należy przywołać podstawy argumentacji z pkt 9 niniejszego uzasadnienia. Z tych względów konsument miał wystarczające informacje co do ekonomicznego wymiaru zastosowania stopy procentowej, tym bardziej, że sama istotność tej informacji dla oceny rozmiaru kosztów kredytu nie była pierwszorzędna, bo taki charakter ma RRSO i to jest fundamentalne źródło wiedzy co do kosztu kredytu i jego „konkurencyjności”. Ponadto tak wyrażona informacja co do stopy procentowej w wystarczającym zakresie spełniała kryterium przejrzystości obowiązku informacyjnego (p. pkt 12 niniejszego uzasadnienia). To, że stopa procentowa została odniesiona nie tylko do kwoty „wypłaconej” w rozumieniu już wyjaśnionym, ale także do tych środków, które w ramach udzielonego kredytu miały być przeznaczone na pokrycie pozaodsetkowych kosztów kredytu, a odsetki od tych ostatnich w ocenie powoda były niedopuszczalne, pozostawało także bez wpływu na dotychczasową ocenę spełnienia obowiązku informacyjnego przez te przywołane już postanowienia umowy. Jest tak dokładnie z tych przyczyn, na które już Sąd Okręgowy już wskazywał (w szczególności pkt 18, 19 niniejszego uzasadnienia). Najogólniej rzecz ujmując, jeżeli nawet ta niedopuszczalność odsetek od kwoty kredytu przeznaczonej na pokrycie jego pozaodsetkowych kosztów, miałaby zostać w płaszczyźnie abuzywności tego postanowienia (art. 385 ( 1) § 1 k.c.) i to ze skutkiem „wyeliminowania” tego postanowienia z umowy, to i tak nie mogłoby to wpłynąć na zachowanie obowiązku informacyjnego postanowienia umowy o stopie procentowej odnoszonej do tej pozostałej „kwoty kredytu”.
22. Powód naruszenia obowiązku informacyjnego postanowienia umowy dotyczącego „stopy procentowej” – w ujęciu art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. upatrywał także w „sformułowaniu w § 5 umowy klauzuli o zmiennej stopie oprocentowania kredytu w sposób nieprawidłowy, niedookreślony, nieprecyzyjny, nietransparentny, ale przede wszystkim przyznający kredytodawcy prawo do jednostronnego kształtowania stopy oprocentowania na zasadzie całkowitej dowolności”. W związku z tym Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stwierdził, że: „Zgodzić się należy z powodem w zakresie twierdzenia, że umowa nie określa w sposób precyzyjny wysokości zmiennej stopy oprocentowania (…)”. Wydaje się, że taka konkluzja dotknięta pozostaje niedokładnością pisarską, albowiem z dalszej części wywodu Sądu pierwszej instancji wynika, że chodziło o „warunki” zmiany stopy oprocentowania, a nie wysokość samej zmiennej stopy, bo już z samej istoty „zmienności” wynika to, że umowa nie mogła wskazywać wysokości „zmiennej stopy oprocentowana”. W ocenie Sądu Okręgowego, postanowienia umowy – w § 5 ust. 2-5 spełniały obowiązek informacyjny w zakresie warunków zmiany stopy procentowej. Z tych postanowień rzeczywiście wynikało, że zmiana „stopy referencyjnej NBP” (jej wzrost lub obniżenie) będzie podstawą do podwyższenia lub obniżenia oprocentowania kredytu przez kredytodawcę. Przy czym z § 5 ust. 5 umowy wprost wynikało, że kredytodawca informuje kredytobiorcę, w sposób opisany w § 14 umowy (czyli przesyłając mu korespondencję na wskazany przez kredytodawcę adres), nie tylko o zmianie oprocentowania, jego nowej wysokości, dacie jej wejścia w życie, ale także o okoliczności na podstawie której podjęto taką decyzję, a tą okolicznością jest przecież „stopa referencyjnej NBP”. Zatem wbrew stanowisku Sądu Rejonowego, wskazane postanowienia umowy spełniają obowiązek informacyjny także i co do tego warunku zmiany stopy procentowej, jaki stanowi wskaźnik „stopy referencyjnej NBP”. Innymi słowy konsument ma bezpośrednią możliwość poznania jego wysokości - na skutek jego wzrostu lub obniżenia - na podstawie informacji udzielonych każdorazowo przez kredytodawcę. Nie jest zatem tak, jak zarzucał to powód, że wynikająca z umowy informacja co do warunków zmiany stopy odsetek jest niedookreślona, nieprecyzyjna, nietransparentna, bo jednak w sposób jednoznaczny odwołuje się do obiektywnego i weryfikowalnego wskaźnika, co do wysokości którego kredytobiorca ma bieżącą informację od kredytodawcy. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na to, że zgodnie z art. 10 ust. 1 lit f dyrektywy realizacja obowiązku informacyjnego w zakresie warunków zmiany oprocentowania kredytu jest wyczerpana poprzez podanie „warunków i procedury zmiany stopy oprocentowania kredytu”. Nie ma tu zatem mowy nawet o obowiązku podania konkretnych wskaźników, jak np. „stopa referencyjna”, bo ta winna być podana i to jeżeli jest dostępna – jako mająca zastosowanie do pierwszej stopy oprocentowania, a więc już nie jako podstawa kolejnych zmian. Zatem przepis art. 30 ust. 1 pkt 6 u.k.k. niejako uszczegóławia ten obowiązek informacyjny względem tego jak został on opisany w art. 10 ust. 1 lit. f dyrektywy. Resumując, analizowane postanowienie umowy tym bardziej spełnia obowiązek informacyjny w rozumieniu tego przywołanego przepisu dyrektywy. Z kolei jeśli chodzi o zarzut „jednostronnego kształtowania stopy oprocentowania na zasadzie całkowitej dowolności”, to ten pozostaje bez znaczenia dla identyfikacji obowiązku informacyjnego przez te analizowane obecnie postanowienia umowy, albowiem może nabrać istotności jedynie w płaszczyźnie oceny „dopuszczalności” takiego postanowienia umowy – z punktu widzenia kryteriów z art. 385 1 § 1 k.c. Jest tak z analogicznych przyczyn, jak te, które Sąd Okręgowy już wyczerpująco wyjaśnił na potrzeby rozróżnienia dwóch zagadnień, z jednej strony - samej oceny „dopuszczalności naliczania odsetek od pozaodsetkowych kredytowanych kosztów kredytu” – w płaszczyźnie „abuzywności” takiego postanowienia umowy, a z drugiej – samej oceny spełnienia obowiązku informacyjnego przez postanowienia umowy w przedmiocie odsetek od pozaodsetkowych kredytowanych kosztów kredytu.
23. Powód zarzucał również i to, że postanowienia umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego z art. 30 ust. 1 pkt 10 oraz pkt 16 u.k.k. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Rejonowy takiej oceny nie zaakceptował, dochodząc do wniosku, że brak jest podstaw do przyjęcia, że umowa narusza oba w/w przepisy. Take stanowisko Sądu pierwszej instancji nie było prawidłowe. Analiza spełnienia obowiązku informacyjnego wynikającego tylko z samego przepisu art. 30 ust. pkt. 16 u.k.k., wprawdzie nie obliguje jeszcze do wskazania w umowie kredytu tego, że całkowity koszt kredytu, w razie spłaty całości lub części kredytu przed terminem, ulega obniżeniu, o te koszty które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą, skoro treść przepisu art. 30 ust. 1 pkt 16 brzmi następująco: „prawo konsumenta do spłaty kredytu przed terminem oraz procedurę spłaty kredytu przed terminem”. Tym samym zapis § 7 ust. 1 umowy wypełniał obowiązek informacyjny w zakresie samego prawa kredytobiorcy do wcześniejszej spłaty kredytu. Jednak nie oznacza to jeszcze tego, że postanowienia umowy, w szczególności i te opisane w jej § 7 ust. 2 i 3 spełniały obowiązek informacyjny z art. 30 ust. 1 pkt 10 in fine u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 lit k., lit r. dyrektywy, a to w zakresie warunków zmiany opłat za udzielenie kredytu, w tym prowizji, marż, kosztów usług dodatkowych (w szczególności ubezpieczeń), jakie konsument obowiązany jest ponieść, co istotne także w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu. Podkreślenia wymaga to, że wykładnia przepisu art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. wskazuje na obowiązek informacyjny dotyczący wszelkich zmian tego rodzaju „innych kosztów” kredytu, a przepis art. 10 ust. 2 lit. r. dyrektywy potwierdza obowiązek informacyjny w zakresie „prawa kredytodawcy do otrzymania rekompensaty i sposobu jej ustalenia”. Nie ulega żadnej wątpliwości to, że taką „rekompensatą” jest w szczególności zmiana wysokości opłat za udzielenie kredytu – poprzez zmniejszenie ich wysokości proporcjonalnie do czasu, o który został wcześniej spłacony kredyt w całości, czy w części. Postanowienia przedmiotowej umowy, w tym w szczególności i te zawarte w jej § 7 ust. 1-3, z całą pewnością nie spełniają tak zidentyfikowanego obowiązku informacyjnego, tj. dotyczącego warunków zmiany wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu przez kredytobiorcę, tym bardziej, że ponad wszelką wątpliwość uprawnienie kredytobiorcy do obniżenia całkowitego kosztu kredytu (w rozumieniu już wyjaśnionym, a więc obejmującym także jego pozaodsetkową część), w przypadku jego całkowitej, czy częściowej spłaty, wprost wynika z art. 49 ust. 1 i 2 u.k.k., na co trafnie zwracał uwagę powód w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji. Skoro tak, to oczywistym było i to, że stosowne postanowienie umowy winno było na to uprawnienie konsumenta wprost wskazywać i w ten sposób spełniać obowiązek informacyjny o wskazanych już źródłach. Takiego postanowienia w umowie brak, a wniosku tego nie zmienia sam zapis § 7 ust. 2 umowy, skoro wskazuje on jedynie na to, że wcześniejsza częściowa spłata kredytu powoduje skrócenie okresu kredytowania lub zmniejszenie rat kapitałowo - odsetkowych przy zachowaniu dotychczasowego okresu kredytowania. Zatem już tylko to jedno naruszenie obowiązku informacyjnego, czyniło zasadnym skorzystanie z sankcji kredytu darmowego – stosownie do art. 45 ust. 1 u.k.k. w rozumieniu i zakresie już wyjaśnionym przez Sąd Okręgowy, zwłaszcza jeśli idzie o wyeliminowanie z tego obowiązku spłaty kredytu całej kwoty odsetek i innych należnych kredytodawcy kosztów kredytu (p. w szczególności pkt 14 niniejszego uzasadnienia, w szczególności wyrok TSUE w sprawie C-472/23)
24. Mając na uwadze i to, że kredytobiorca nie ma obowiązku uzasadniania oświadczenia o skorzystania z sankcji kredytu, a sąd weryfikując jej podstawy ma obowiązek zbadania z urzędu, czy postanowienia umowy o kredyt konsumencki spełniają obowiązek informacyjny – w znaczeniu już wyjaśnionym, Sąd Okręgowy wypełniając tę powinność – w ramach rozpoznania tej sprawy w postępowaniu apelacyjnym, zidentyfikował jeszcze jedno naruszenie takiego obowiązku informacyjnego, co jedynie dodatkowo wzmacnia przekonanie i istnieniu podstaw do zastosowania sankcji kredytu darmowego, niezależnie od tego, na co wskazano w pkt 23 niniejszego uzasadnienia. Do takiego wniosku prowadzi analiza treści § 3 ust. 2 przedmiotowej umowy – w kontekście obowiązku informacyjnego wynikającego z art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. oraz art. 10 ust. 1 lit k. dyrektywy – w zakresie warunków, na jakich koszty kredytu konsumenckiego mogą ulec zmianie, w takim rozumieniu na jakie wskazał TSUE w przywołanym już przez Sąd Okręgowy wyroku z dnia 13.02.2025 r., C-472/23 (p. szeroka argumentacja w pkt. nr 9 i 12 niniejszego uzasadnienia). Stosownie do treści § 3 ust. 2 przedmiotowej umowy przesłanką do zmiany przez (...) tytułów oraz stawek opłat i prowizji określonych w taryfie zmiany warunków ich pobierania jak również wprowadzenia przez (...) nowych opłat lub prowizji jest zaistnienie co najmniej jednej z następujących okoliczności :1) zmiany miesięcznych lub kwartalnych lub półrocznych lub rocznych wskaźników cen towarów i usług konsumpcyjnych publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny o co najmniej 0,10 p.p., a w przypadku zmiany więcej niż jednego wskaźnika podstawą do zmiany jest wskaźnik o najwyższej wartości zmian ; 2) zmiany cen energii połączeń telekomunikacyjnych usług pocztowych kosztów obsługi rozliczeń transakcji rozliczeń międzybankowych o co najmniej 1,00 %; 3) zmiany przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku publikowanego przez Główny Urząd Statystyczny za dany miesiąc lub kwartał lub rok o co najmniej 1,00 %, a w przypadku zmiany więcej niż jednego wskaźnika podstawę do zmiany jest wskaźnik najwyższej wartości zmiany; 4) udostępnienia pożyczkobiorcom nowych usług o charakterze opcjonalnym zastrzeżeń nowych opłat lub prowizji dotyczących udostępnianych usług; 5) wprowadzenia zmiany lub uchylenia powszechnie obowiązujących przepisów prawa uchwał decyzji rekomendacji oraz innych aktów wydanych przez Komisję Nadzoru Finansowego (…), inne właściwe urzędy lub organy administracji publicznej, wydania orzeczeń sądowych, o ile w ich wyniku i celu dostosowania się do nich konieczna stała się zmiana postanowień taryfy; 6) konieczności dostosowania postanowień taryfy do innych wzorców umów (...) S.A. w zakresie dotyczącym tytułu opłat i prowizji nie wpływającym na wysokość pobieranych opłat i prowizji oraz warunki ich pobierania ; 7) wprowadzenia zmiany lub uchylenia przepisów prawa wpływających na zasady i sposób świadczenia przez (...) S.A. usług w przez pożyczkobiorcę powodujących zmianę ponoszonych przez (...) S.A. kosztów świadczenia tych usług. Te warunki zmiany wysokości kosztów umowy kredytu konsumenckiego, zważywszy na poziom ich ogólności, abstrakcyjności i weryfikowalności zostały sformułowane w sposób analogiczny jak te przywołane już w pkt 12 niniejszego uzasadnienia warunki zmiany kosztów umowy kredytu konsumenckiego, które TSUE ocenił – jako niespełniające obowiązku informacyjnego. Sąd Okręgowy spełniając powinność zindywidualizowanej oceny w tym konkretnym przypadku, doszedł do analogicznego wniosku, jak TSUE w tamtej sprawie. Analiza tych warunków opisanych w § 3 ust. 2 pkt 1-7 – przedmiotowej umowy, potwierdza tezę o analogicznym ich wymiarze jaki miały te warunki zmiany kosztów kredytu, które były podstawą wnioskowania przez TSUE w w/w wyroku (C-472/23) - w płaszczyźnie ich abstrakcyjności, nieprzewidywalności w zakresie ich zaistnienia w czasie i rozmiarze, nieweryfikowalności w sensie wnioskowania co do tego, czy i jak mogą się przełożyć na zmianę kosztów kredytu. Innymi słowy także i w tym przypadku zostały one kreślone na podstawie wskaźników, które dla konsumenta są trudne do zweryfikowania zarówno przed zawarciem umowy, jak i w trakcie jej wykonywania. Chodzi w szczególności o odwołanie się w umowie do tak nieweryfikowalnych „przesłanek”, jak „zmiana przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia”, zmiany cen energii, połączeń telekomunikacyjnych, usług pocztowych, rozliczeń transakcji międzybankowych, czy wreszcie udostępnienie pożyczkobiorcom nowych usług. Mają one dokładnie te cechy – eliminujące wypełnienie obowiązku informacyjnego przez analizowane obecnie postanowienie umowy, na które wskazał także TSUE w w/w orzeczeniu. Chodzi o zmienne wskaźniki ekonomiczne, w tym wskaźniki kontrolowane przez sam bank, a także wskaźniki opisane losowo, odzwierciedlające ewolucję prawną w szerokim znaczeniu. Sformułowanie tych kryteriów pozostaje dalekie od jasności i przejrzystości. Ta umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, a zatem takie wskazanie tych warunków może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania. Z tych przyczyn postanowienia § 3 ust. 2 pkt 1-7 przedmiotowej umowy nie spełniają obowiązku informacyjnego o jakim mowa w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. oraz art. 10 ust. 2 pkt k. dyrektywy, zarówno w wymiarze czytelności, weryfikowalności, jasności warunków zmiany kosztów umowy o kredyt konsumencki, jak i ich istotności dla konsumenta z punktu widzenia pozyskania przez niego wiedzy o ekonomicznych skutkach takich zmian (p. argumentacja w pkt 9 i 12 niniejszego uzasadnienia). W ten sposób Sąd Okręgowy zidentyfikował drugą – niezależną od tej opisanej w pkt 23 niniejszego uzasadnienia podstawę skutecznego skorzystania z sankcji kredytu darmowego.
25. Nie były zasadne zgłoszone w apelacji zarzuty dotyczące naruszenia art. 509 k.c. Po pierwsze, wbrew stanowisku skarżącego nie znalazła żadnego jurydycznego oparcia teza o niedopuszczalności przelewu przez konsumenta wierzytelności z tytułu sankcji kredytu darmowego – na przedsiębiorcę. W szczególności przeszkodą ku temu nie jest ani właściwość, ani charakter zobowiązania, do których odwoływał się skarżący. Wierzytelności te mogą być przedmiotem obrotu, w ramach właściwie pojmowanej i realizowanej zasady swobody umów (art. 353 ( 3) k.c.). Tak też było i w tym przypadku, skoro przedmiotowa umowa cesji (w rozumieniu art. 509 § 1 k.c.) została zawarta w takich granicach. Warto dodatkowo zwrócić uwagę i na to, że w obrocie coraz częściej spotykane są tego rodzaju umowy. Także ten wielokrotnie już przywołany wyrok TSUE (C-472-23) zapadł w stanie faktycznym, w którym wierzytelność z tytułu sankcji kredytu darmowego była także przedmiotem cesji. Oczywiście zagadnienie dopuszczalności przelewu takiej wierzytelności nie było przedmiotem postawionego TSUE pytania, ale niezależnie od tego Trybunał nawet nie zasygnalizował takiego problemu, bo gdyby rzeczywiście cesja pozostawałaby niedopuszczalna, to bezprzedmiotowym byłoby udzielanie przez TSUE odpowiedzi na przedstawione pytania. Z tych przyczyn Sąd Okręgowy uznał, że nie ma dostatecznych podstaw do zawieszenia niniejszego postępowania apelacyjnego – w rozumieniu art. 177 § 1 pkt 3 ( 3) k.p.c. i oddalił wniosek skarżącego w tym zakresie. Po drugie, nie trafny jest i ten drugi zarzut naruszenia art. 509 k.c. w zw. z art. 45 ust. 1 u.k.k. (opisany w apelacji w pkt 2.b). Podkreślić należy, że stanowisko Sądu Rejonowego w tym zakresie jest nie tylko prawidłowe, ale także ma oparcie w literaturze przedmiotu (T. Czech – Komentarz do art. 45 u.k.k. – Syst. inf. pr. Lex). Na skutek umowy cesji, uprawnienie, o którym mowa w art. 45 ust. 1, przechodzi ex lege na nabywcę, na którego przelano wierzytelność przyszłą konsumenta. Stanowi ono prawo majątkowe związane z tą wierzytelnością (art. 509 § 2 k.c.). Nie ma charakteru osobistego, ponieważ dotyczy interesu majątkowego. Logiczne i racjonalne jest zatem przypisanie tego uprawnienia cesjonariuszowi w wyniku zawarcia umowy przelewu, ponieważ wykonanie uprawnienia leży w jego interesie, zaś skutki prawne przede wszystkim odnoszą się do jego majątku. Cesjonariusz może wykonać uprawnienie w imieniu własnym, doręczając kredytodawcy stosowne oświadczenie woli (w trybie pozasądowym albo w trakcie procesu cywilnego). W następstwie sankcji kredytu darmowego powstaje wtedy na rzecz cesjonariusza wierzytelność wobec kredytodawcy o zwrot nienależnego świadczenia (tj. wierzytelność objęta przelewem). Reasumując, skoro w wyniku umowy przelewu wierzytelności (w tym także przyszłej), wraz z tą wierzytelnością przechodzi na jej nabywcę (cesjonariusza) – zgodne z art. 509 § 2 k.c. - uprawnienie do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego – w rozumieniu art. 45 ust. 1 u.k.k., to oznacza to, że z tego uprawnienia nie może skorzystać już zbywca wierzytelności, ba razem z nią to uprawnienie zbył, a oświadczenie w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. oraz w terminie wynikającym z art. 45 ust. 5 u.k.k. może złożyć już jedynie cesjonariusz. Skoro zatem do zawarci umowy cesji doszło w dniu 19.03.2024 r. (k.24) – ze skutkiem nabycia nie tylko wierzytelności z tytułu skutecznego skorzystania z sankcji kredytu darmowego, ale także nabycia samego uprawnienia do złożenia świadczenia w trybie i na podstawie art. 45 ust. 1 u.k.k., to w dniu 26.03.2024 r., w którym powód złożył takie oświadczenie kredytodawcy (k.26-30), przysługiwało mu już w ten sposób nabyte uprawnienie do jego złożenia. Prawnie obojętnym dla prawidłowości takiego wnioskowania był fakt udzielenia w dniu 19.03.2024 r. pełnomocnictwa przez kredytodawcę – kredytobiorcy do złożenia takiego oświadczenia. W tych zidentyfikowanych przez Sąd Okręgowy realiach faktycznych i prawnych to pełnomocnictwo było oczywiście bezprzedmiotowe, bo kredytobiorcy w dacie jego udzielenia nie przysługiwało już uprawnienie do złożenia oświadczenia w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k., a powód legitymował się już takim uprawnieniem nabytym na skutek przelewu wierzytelności.
26. Kwota „nadpłaconych” – w rozumieniu już wyjaśnionym – kosztów kredytu, została prawidłowo przez Sąd Rejonowy ustalona (pozostawała ona bezsporna). Biorąc pod uwagę już wyjaśniony skutek sankcji kredytu darmowego, stanowiła ona świadczenie nienależne – w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., a wobec tego podległa zwrotowi – stosownie do art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.
27. W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego znajduje uzasadnienie w art. 98 § 1, 1 1 k.p.c. oraz w § 2 pkt 5, § 10 ust. 1 pkt 1 Rozp. Min. Spr. z dnia 22.10.2015 r., (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804 z p. zm.).
SSO Mariusz Broda
(...)
(...)
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Kielach
Osoba, która wytworzyła informację: Sędzia Sądu Okręgowego Mariusz Broda
Data wytworzenia informacji: